Reklama

Niechlujny ubiór kontrolera biletów to taki kamuflaż ?

13/07/2011 17:24

Stanął przy mnie taki niechluj, w rozchłestanej koszuli, krótkich gaciach, klapach plażowych i krzyczy mi do ucha "bilet proszę". Przecież on powinien być ubrany jak do pracy, a nie jak na plażę — denerwuje się nasz Czytelnik.

Brak uniformu, nawet widocznej legitymacji czy identyfikatora. — Stanął przy mnie taki niechluj w rozchłestanej koszuli, krótkich gaciach, klapach plażowych i krzyczy mi do ucha "bilet proszę". Przecież on powinien być ubrany jak do pracy, a nie jak na plażę — denerwuje się nasz Czytelnik. — Taki strój, a właściwie jego brak to także brak szacunku dla kontrolowanych pasażerów.

I dodaje. — Nie pierwszy raz spotkałem się z takim niechlujnym wyglądem kontrolera w elbląskim autobusie. W Rzeszowie czy Warszawie kontrolerzy muszą mieć elegancko wyprasowaną koszulę, wypastowane półbuty i spodnie w kant. A u nas?

— Kontrolerzy biletów podlegają zewnętrznej firmie Arsen — mówi Michał Górecki, rzecznik Zarządu Komunikacji Miejskiej. — Z moich obserwacji, a przyznam że często poruszam się komunikacją miejską, wynika, że ich ubiór jest schludny, czysty, a zachowanie adekwatne do pełnionych przez nich obowiązków. Nie dostajemy także żadnych głosów ani od pasażerów ani kierowców czy motorniczych. Według mnie wszystko jest w należytym porządku — zapewnia Górecki.


Rzecznik ZKM dodaje, że kontroler biletów nie powinien rzucać się zbytnio w oczy.
— Dzięki temu udaje się lepiej wykryć gapowiczów — dodaje. — Regulamin jasno określa, że ma być to ubiór czysty i schludny i absolutnie niesportowy — podkreśla.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama