To wiejska świetlica, a nie zakład utylizacji elektrośmieci — Romuald Siedlaczek, sołtys Karczowisk Górnych, tak komentuje prezent jaki miał trafić do oddanej niedawno świetlicy z Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie. Jak mówi sołtys, władza chciała podarować świetlicy telewizor z roku... 1985.
— 5 grudnia ubiegłego roku wysłałem dwa listy z prośbą o pomoc w wyposażeniu świetlicy. Urząd Marszałkowski poprosiłem o komputer, a Urząd Wojewódzki o telewizor — opowiada Romuald Siedlaczek, sołtys Karczowisk Górnych.Edyta Wrotek, rzecznik prasowy wojewody warmińsko-mazurskiego:
— Pismo z Karczowisk Górnych trafiło do naszego Biura Obsługi Urzędu. Pana sołtysa poinformowano, że zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 21 maja 2010 roku możemy przekazać jedynie sprzęt zbędny. To był właśnie ten telewizor. Jeżeli nie odpowiada on panu sołtysowi, to trudno. Zgodnie z prawem nie mogliśmy postąpić inaczej. Mogłoby być inaczej, gdyby sołtys zwrócił się do Urzędu Wojewódzkiego z wnioskiem o ufundowanie telewizora.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!