Nasi stali goście obawiają się zagranicznych kibiców, którzy zjawią się w Polsce na Euro 2012. Mamy jednak nadzieję, że to się niedługo zmieni. Jeżeli nie, to sam turniej przyniesie nam więcej strat niż korzyści — mówi Bogusława Sieczka, dzierżawca elbląskiego Campingu przy ul. Panieńskiej.
Obawy przed zagranicznymi turystami podkreślają sami gospodarze obiektu. — Kilka dni temu w internecie przeczytałam opinie o zachowaniach zagranicznych turystów i się przeraziłam — dodaje Bogusława Sieczka. — Najgorzej zachowują się podobno Brytyjczycy.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!