Reklama

Obowiązkowe ubezpieczenia mogą zagrozić szpitalom

18/01/2012 23:24

Po proteście lekarzy i aptekarzy, które związane były z ustawą refundacyjną, czekają nas kolejne niepokoje w służbie zdrowia. Są one związane z nałożeniem na szpitale, od początku tego roku, obowiązkowych ubezpieczeń za błędy popełnione podczas leczenia.

Jak podają media, ubezpieczyciele żądać mają bajońskich kwot od szpitali. Niektóre placówki muszą się liczyć z tym, że będą musiały wydać na ubezpieczenie nawet jeden procent ubiegłorocznego kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Obowiązkowe ubezpieczenia z tytułu nieszczęśliwych wypadków (bo tak można określić nowe ubezpieczenie) związane są bezpośrednio z ustanowieniem komisji orzekających przy wojewodach. Będą one miały bardzo dużą władzę. To właśnie te komisje będą rozdzielać, na koszt firm ubezpieczeniowych, rekompensaty dla pacjentów.
 Od komisji - w nieprzekraczalnym terminie do czterech miesięcy - każdy z pacjentów powinien uzyskać jednoznaczną decyzję o wypłacie odszkodowania. Decyzja ta, co najważniejsze, nie podlega zaskarżeniu.

W tej sytuacji pieniądze wypłaci ubezpieczyciel, w którym szpital wykupił polisę.
 Dla szpitali oznaczać to może katastrofalny wzrost składki ubezpieczeniowej, a tym samym pogorszenie sytuacji finansowej. Jak alarmują pracownicy służby zdrowia, są przypadki, że placówki będą zmuszone wydać na obowiązkowe ubezpieczenie wartość nawet około 1 procenta ubiegłorocznego kontraktu z NFZ.

A samego funduszu koszty dodatkowe ponoszone przez ponoszą szpitale, niezbyt będą obchodzić. Fundusz płaci bowiem za wykonywanie świadczeń medycznych. Szpitale z otrzymanych środków muszą więc pokryć nie tylko koszty leczenia, ale także utrzymania placówek, do czego w tym roku dodatkowo dochodzi jeszcze wzrost składki rentowej.

Co nowe zasady zmienią w sytuacji Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu? 
— Sytuacja jest bardzo poważna. Już cztery tygodnie temu rozmawiałam w tej sprawie z wiceministrem zdrowia — mówi Elżbieta Gelert, dyrektorem placówki, a jednocześnie posłanka Platformy Obywatelskiej. — Zwracałam uwagę na to, że jest to już drugie tak poważne obciążenie budżetu szpitali. Pierwszym jest wzrost, i to dwukrotny, ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Jak do tego dodamy jeszcze to nowe ubezpieczenie, to szpitale, zwłaszcza te mniejsze, mogą mieć spore problemy — dodaje dyrektor WSZ w Elblągu.


Według Elżbiety Gelert, minimalna kwota nowego ubezpieczenia to 280 tys. zł. Nie jest to może kwota astronomiczna, ale jeśli wziąć pod uwagę wzrost innych obciążeń (poza podwyżką ubezpieczenia OC, posłanka wspomina też wzrost do 2 proc. składki emerytalnej), wielu dyrektorów szpitali może obawiać się o los swoich placówek.
Sama Elżbieta Gelert jednak sprawy nie odpuszcza.


— W poniedziałek zaczynają się rozmowy samorządów z resortem zdrowia dotyczące ubezpieczeń szpitali. Na pewno będę obserwowała ich przebieg. Ze swojej strony będę również nadal interweniowała w sprawie ubezpieczeń w ministerstwie — zapewnia Elżbieta Gelert.
Witold Chrzanowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama