Go, go... faster guys, shot — uzbrojony ochroniarz, stojący na rufie statku, strzela w unoszące się na wodzie baloniki. Drugi klęczy za nim, gotowy na komendę zastąpić kolegę, by dalej prowadzić ogień. To jedna ze scen szkolenia przyszłych ochroniarzy statków, jakie odbywa się na rzece Elbląg.
Takie szkolenie odbywa się na rzece Elbląg kolejny już raz. Pierwsze miało miejsce w lipcu ubiegłego roku. Następne odbędą się jeszcze w tym roku. Obecnie przez dziewięć dni dwunastu śmiałków poznaje tajniki pracy osoby, która ochrania statki prywatnych armatorów przed piratami. Popyt na takie usługi zwiększył się w ostatnich latach wraz ze wzrostem liczby porywanych statków. Kurs kosztuje ok. 6 tys. zł.Obecnie najniebezpieczniejsze rejony świata dla statków to przede wszystkim Somalia - tu zwykle łupem piratów padają duże jednostki dla okupu. W Ameryce Środkowej i Azji częściej atakowane są jednostki turystyczne. Zwykle łodzie są wykorzystywane do transportu narkotyków, a załoga jest zabijana.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!