Reklama

Obronić statek przed piratami. Szkolenie na rzece Elbląg.Film!

19/04/2013 15:39

Go, go... faster guys, shot — uzbrojony ochroniarz, stojący na rufie statku, strzela w unoszące się na wodzie baloniki. Drugi klęczy za nim, gotowy na komendę zastąpić kolegę, by dalej prowadzić ogień. To jedna ze scen szkolenia przyszłych ochroniarzy statków, jakie odbywa się na rzece Elbląg.

Takie szkolenie odbywa się na rzece Elbląg kolejny już raz. Pierwsze miało miejsce w lipcu ubiegłego roku. Następne odbędą się jeszcze w tym roku. 
Obecnie przez dziewięć dni dwunastu śmiałków poznaje tajniki pracy osoby, która ochrania statki prywatnych armatorów przed piratami. Popyt na takie usługi zwiększył się w ostatnich latach wraz ze wzrostem liczby porywanych statków. Kurs kosztuje ok. 6 tys. zł.

Szkolenie przebiega bardzo intensywnie. Tylko jednego dnia, we wtorek, przyszli ochroniarze trenowali m.in. eskortowanie załogi do cytadeli, przemieszczanie się i strzelanie ze statku.
— Cytadela to pomieszczenie na statku, w którym załoga może się schować w przypadku ataku, wezwać pomoc i czekać w nim bezpiecznie aż do czasu jej przybycia — wyjaśnia Mariusz Pakieła z firmy SCAT, która organizuje szkolenie.

Przyszli ochroniarze statków poznawali także sposób działania piratów. Dzięki temu będą wiedzieli, czego mogą się spodziewać w przypadku ich ewentualnego ataku. W czasie kursu wykorzystywane są doświadczenia m.in. żołnierzy wojsk specjalnych.

— Podczas szkolenia uczestnicy zdobywają cały pakiet uprawnień, umożliwiających znalezienie zatrudnienia w roli ochroniarza statku. Są to m.in. świadectwo bezpieczeństwa oficera ochrony statku, międzynarodowy certyfikat zdrowia — mówi Mariusz Pakieła.

Ci, którzy kurs ukończą, mogą liczyć na pracę i płacę w granicach 5-6 tys. dolarów miesięcznie. W czwartek w Elblągu odbyło się także organizowane przez firmę SCAT seminarium - Bezpieczeństwo w Transporcie i Miejscach Publicznych.
Arkadiusz Kolpert

Obecnie najniebezpieczniejsze rejony świata dla statków to przede wszystkim Somalia - tu zwykle łupem piratów padają duże jednostki dla okupu. W Ameryce Środkowej i Azji częściej atakowane są jednostki turystyczne. Zwykle łodzie są wykorzystywane do transportu narkotyków, a załoga jest zabijana.

[gallery=4]42524[/gallery]

[youtube]http://youtu.be/Yxn1AbXGCRA[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama