— Teraz jeszcze nie jest tak źle, bo nie ma mrozu i dajemy sobie radę. Najgorsza jest zima. Trzeba będzie nocować po klatkach schodowych — mówi pani Elżbieta, elbląska bezdomna. — Żeby ktoś nam chciał dać altankę — dodaje jej bezdomny brat. — Przezimowalibyśmy tam, a przy okazji zaopiekowali domkiem.
Resztki namiotu, fragmenty koców, jakieś szmaty, znalezione na śmietniku stare materace. — To nasz dom — mówi pani Elżbieta. Wraz ze swoim bratem i kolegą od kilku miesięcy mieszka w prowizorycznym namiocie. O bezdomnych koczujących przy ogródkach im. Kosynierów Gdyńskich poinformował nas Eugeniusz Krystkiewicz, jeden z działkowców.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!