Dwaj chłopcy w wieku 10 i 11 lat wracając ze szkoły kupili rzymskie ognie w jednym ze sklepów przy. Ogólnej. Postanowili odpalić je na balkonie mieszkania 11-latka. Od fajerwerków zajęły się plastikowe panele balkonowe, ogień błyskawicznie przeniósł się do wnętrza domu. Młodszy z chłopców uciekł na klatkę schodową. Starszy został w płonącym mieszkaniu. Z pożaru chciał uratować królika.
Około godz. 11.45 policjanci przemierzali radiowozem ulice osiedla Nad Jarem. To był rutynowy patrol. W pewnym momencie funkcjonariusze zauważyli gęste, czarne kłęby dymu wydobywające się z balkonu mieszkania przy ul. Leszczyńskiego.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!