Reklama

Okiem kibica: "Serial Olimpia Elbląg nie może nudzić nikogo"

11/01/2012 16:48

W Polsce jest wiele seriali, które swoją fabułą widza niespecjalnie zaskakują. Ten pt. „Olimpia Elbląg” nie może nudzić nikogo. I choć jest wielu krytyków, którzy obwieścili już, że jego końcem będzie degradacja żółto-biało-niebieskich do 3 ligi, to jednak nikt nie wie, co jeszcze wydarzy się w tej "telenoweli" przed tym jak Olimpia zniknie z piłkarskiej mapy Polski…

Pamiętam jeszcze styczeń 2010 roku, kiedy to trenerem Olimpii był Tomasz Arteniuk. Po tym jak ten pan zmuszony został do poszukiwań nowego pracodawcy akcja w elbląskim serialu zaczęła zdecydowanie nabierać tempa. Trzech ostatnich trenerów nie zdążyło na dobre zadomowić się w Elblągu, a już albo chcieli, albo musieli opuścić klub.

Anatolij Piskovec był trzecim trenerem, który po dwóch-trzech miesiącach pożegnał się z Olimpią. Obecnie w elbląskim klubie mamy „fajną” sytuację - prezes, który uchodzi bardziej za kibica tego klubu, próbującego przedstawić nam narodzoną w sferze swoich marzeń przyszłość tego klubu – trener, który zachorował i „po cichu” zmienił barwy klubowe. Zastanawiam się jak długo można marzyć. Chociaż… marzyć każdy może i marzenia (czasami) się spełniają. Pytanie tylko czy tym razem tak będzie?

Pierwsza konferencja prasowa z udziałem ukraińskiego szkoleniowca utkwiła mi w pamięci ze względu na jedno wypowiedziane przez niego zdanie.
— Na razie skupimy się na utrzymaniu zespołu w I lidze, a w przyszłości może pomyślimy o awansie do ekstraklasy.

Takie słowa rzeczywiście napawają optymizmem, ale kiedy spojrzy się na to co dziś dzieje się w tym klubie to trzeba sobie jasno powiedzieć, że rozmarzył się nie tylko prezes klubu, ale i trener.

Smuda (podobno) czyni cuda. Ciekawe czy i Piskovec dokonał by w Elblągu cudu za jaki już powoli uchodzi utrzymanie Olimpii na zapleczu ekstraklasy. Poszukiwania nowego szkoleniowca się zaczęły. To może niech zarząd zacznie już szukać następcy trenera, który w piątek ma już być znany opinii publicznej, bo coś czuję, ze jego żywot w tym klubie zakończy się gdzieś w marcu.

I choć kibicuje Olimpii i życzę temu klubowi jak najlepiej, to jednak nie umiem sobie wyobrazić happy endu.
Mateusz Misztal, klasa medialna II LO w Elblągu.

Czytaj również: Czujemy się oszukani. Piskovec porzucił Olimpię. Ma nową pracę

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama