Gospodarze zagrali już bez czterech podstawowych zawodników, którzy przeszli do II-ligowej Olimpii Elbląg (Graczyk, Kopycki, Piotrowski, Molga) i było widać ich brak.
– Mimo takiego osłabienia w każdym meczu będziemy walczyli o jak najlepszy wynik i jeszcze nie raz będzie o nas dobrze słychać – mówi trener elblążan Stanisław Fijarczyk. – W meczu z Błękitnymi do przerwy dyktowaliśmy warunki gry, mieliśmy przewagę, którą zamieniliśmy na gole.1:0 - Miecznik (25), 2:0 - Sawicki (42), 2:1 - Jarocki (58), 2:2 - Kogut (75)
OLIMPIA 2004: Imianowski (46 Stankiewicz) - Brzezicki, Szawara, Firlej (46 Sadowski), D. Zieliński, Baran, Skierkowski, Śmigielski, Miecznik (46 Kowalczyk), Liszko (46 P.Zieliński), Sawicki
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!