Reklama

Olimpia 2004 Elbląg – Dąb Dąbrowa Białostocka 0:2

02/06/2012 18:48

W spotkaniu 28. kolejki III ligi Olimpia 2004 Elbląg przegrała na własnym boisku z Dębem Dąbrowa Białostocka 0:2 (0:2). Goście w przekroju całego pojedynku byli zespołem lepszym i zasłużenie zainkasowali komplet punktów.

Przed meczem elblążanie zapowiadali, że zamierzają wygrać i tym samym nieco „namieszać” w górnej części tabeli. Na zapowiedziach się jednak skończyło, bo w konfrontacji z ekipą z Dąbrowy Białostockiej, gospodarze wypadli blado. Już pierwsze minuty pokazały, że przyjezdni nie przez przypadek zajmowali przed tym meczem trzecie miejsce w tabeli. Bardzo dobra gra, zwłaszcza w środkowej formacji, poparta świetną skutecznością, najlepszego strzelca Dębu Piotra Bondziula sprawiły, że Olimpia w tym meczu miała niewiele do powiedzenia.

Rywale wyszli na prowadzenie w 18 min. po tym jak z rzutu wolnego z około 30 metrów uderzył Krzysztof Biernacki, a piłka odbiła się jeszcze na polu karnym i niedotknięta przeleciała obok obrońców oraz bramkarza i wpadła do siatki. Przyjezdni podwyższyli jeszcze przed przerwą. Tym razem na strzał z dystansu zdecydował się Bondziul, błąd popełnił elbląski bramkarz, który spóźnił się z interwencją i futbolówka po raz drugi zatrzepotała w siatce Olimpii.

Po przerwie podopieczni Dariusza Kaczmarczyka starali się nieco odmienić obraz gry, ale w ich akcjach brakowało pomysłu i skuteczności. Rywale za to mądrze się bronili, a kiedy tylko nadarzyła się okazja, groźnie kontratakowali. Prowadzenie mógł podwyższyć Norbert Toczydłowski, ale przegrał pojedynek sam na sam z Kamilem Hrynowieckim.

Gospodarze w tej części pojedynku zaledwie kilka razy zagrozili bramce rywali. Najdogodniejszej sytuacji nie wykorzystał Jacek Czerniewski, który na pełnym biegu wpadł w pole karne, minął bramkarza, ale piłkę lecąca w stronę pustej bramki w ostatniej chwili wybił obrońca. Bramkę mógł zdobyć także Kamil Kopycki, ale także jemu zabrakło skuteczności. Goście zanotowali w pełni zasłużone zwycięstwo i w dobrych nastrojach mogli wracać do domów.
kmf

Olimpia 2004 Elbląg – Dąb Dąbrowa Białostocka 0:2 (0:2)
0:1 – Biernacki (18), 0:2 – Bondziul (43).
Olimpia: Hrynowiecki – Kopycki, Czerniewski (78" Styś), Molga, Śmigielski (63" Sierechan), Szawara, Graczyk, Komorowski (46" Skierkowski), Piotrowski, Zieliński (74" R. Anuszek), Brzezicki.
Dąb: Paweł Bondziul – Łabieniec, Doroszczyk (30" Kilianczyk), Markiewicz, Biernacki, Ł. Sołowiej, Dzienis, Toczydłowski (90" Rychtarczyk), Piotr Bondziul, Budnik, Orpik (87" M. Sołowiej).
Żółte kartki: Brzezicki, Śmigielski, Sierechan (Olimpia) – Dzienis (Dąb).
Sędziował: Stańczak (Olsztyn).

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama