Reklama

Olimpia Elbląg - Legionovia 1:1. Zobacz bramkę Kołosowa! Film

15/03/2014 09:22

Piłkarze II-ligowej Olimpii Elbląg zremisowali z Legionovią Legionowo 1:1. Elblążanie prowadzili od 29. minuty po golu Antona Kołosowa. Legionovia wyrównała w 61. min, a bramkę zdobył Dawid Ryndak.

Olimpia Elbląg – Legionovia Legionowo 1:1 (1:0)
1:0 — Kołosow (29), 1:1 — Ryndak (61); sędziował: Sulikowski (Pomorski ZPN); żółte kartki: Ichim, Stępień (Olimpia), Romanchuk, Pielak (Legionovia)
OLIMPIA: Imianowski — Lewandowski, Kopycki, Skierkowski (69 Sambor), Ichim, Kołosow, Piotrowski (70 Maciejak), Stępień, Ressel, Sedlewski, Prusinowski


Olimpia początku wiosny nie może zaliczyć do udanych. Po porażce w Pruszkowie ze Zniczem (1:2) i remisie z Legionovią (1:1) spadła w tabeli o dwa oczka, na 13 miejsce.
— Biorąc pod uwagę potencjał, siłę Legionovii, ten jeden punkt trzeba przyjąć z szacunkiem — powiedział po sobotnim meczu trener elblążan Adam Boros. — Na pewno nie daje nam zbyt wiele. Jestem przekonany, że od czegoś trzeba zacząć, że ten punkt to dobry początek — dodał.

Mecz rozpoczął się przy silnym wietrze. W pierwszej połowie Legionovia dwukrotnie była blisko zmiany rezultatu za sprawą Marcina Stańczyka. Najpierw uderzył sprzed pola karnego w słupek, a za chwilę umieścił piłkę w siatce, ale sędzia przerwał grę dopatrując się faulu na bramkarzu Mateuszu Imianowskim.
Olimpia prowadziła od 29. min i trafieniu Antona Kołosowa. Jego dwie bramki jesienią dały żółto-biało-niebieskim zwycięstwo w Legionowie (2:0). Na listę strzelców wpisał się także w rewanżu. Maciej Prusinowski dośrodkował z prawej strony boiska w pole karne, piłki nie sięgnął Marek Lendzion i Kołosow z około 9 metrów głową posłał ją do bramki.

Goście przycisnęli na początku drugiej połowy. Dużo do gry wnieśli wprowadzeni po przerwie do gry Dawid Ryndak i Mateusz Pielak. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 61. min Ryndak strzałem z pola karnego doprowadził do wyrównania.
Gospodarze poderwali się do walki o trzy punkty jeszcze pod koniec spotkania. Bohaterem mógł zostać Kołosow, jego strzał z ostrego kąta obronił jednak bramkarz gości.
— W drugiej połowie graliśmy słabo, jak na nasze możliwości, mieliśmy dużo błędnych decyzji, nie było płynności w grze, zawiedli zawodnicy ofensywni. Z wyniku nie jestem zadowolony, ale muszę ten punkt uszanować, bo mogliśmy też przegrać — podsumował szkoleniowiec gości Marek Papszun.
Uwagi do gry swojej drużyny miał także Adam Boros. — W dalszym ciągu widzę po zespole pewną bojaźń, brak stabilizacji. Legionovia była lepiej zorganizowanym zespole, dłużej utrzymywała się przy piłce, musieliśmy to w dużych fragmentach meczu nadrabiać wolą walki, ambicji. W końcówce moi zawodnicy rzucili na szalę wszystkie swoje siły, jakie mieli i próbowali rozstrzygnąć to spotkanie na własną korzyść — stwierdził. JK


[live]209[/live]

[gallery=4]55695[/gallery]

[youtube]http://youtu.be/ExqznGgB918[/youtube]

Wyniki 20. kolejki i tabela[football]63,20[/football]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama