W drugiej połowie za mocno się cofnęliśmy, wykorzystali to goście i doprowadzili do wyrównania - stwierdził zawodnik Olimpii Paweł Żuraw, który meczem z GKS zadebiutował w I lidze. - Gdybyśmy grali w wyrównanych siłach, to myślę że korzystny wynik utrzymalibyśmy do końca spotkania. Ostatecznie Olimpia zremisowała z GKS Katowice 2:2 (2:1).
Sobotnie spotkanie dla obu drużyn, zajmujących dolne rejony tabeli, było bardzo ważne, a co za tym idzie kibice mogli spodziewać się ciekawego widowiska. I faktycznie mecz stał na wysokim poziomie, nie brakowało dramaturgii, podbramkowych sytuacji, kartek oraz tego co w piłce najważniejsze czyli bramek. Co ważne, wreszcie na elbląskim stadionie dopisała frekwencja. Mecz obejrzało około półtora tysiąca kibiców, w tym ponad trzystu osobowa grupa fanów zespołu z Katowic.Olimpia Elbląg – GKS Katowice 2:2 (2:1)
1:0 – Zaniewski (14), 1:1 – Pitry (26), 2:1 – Iwan (32), 2:2 – Rakels (80).
Olimpia: Stodoła – Stodoła, Dremliuk, Wojciechowski, Miecznik (63 Banasiak), Szary, Pacan, Kaczmarczyk, Iwan (70 Pietroń), Muszalik (90 Żuraw), Kołodziejski, Zaniewski.
GKS: Sabela, Plewnia, Kowalczyk, Hołota, Beliancin, Zachara, Sobotka, Chmiel, Farkas (72 Feruga), Rakels (86 Jarka), Pitry.
Żółte kartki: Wojciechowski, Szary, (Olimpia) - Sobotka, Chmiel, Feruga (GKS).
Czerwona kartka: Wojciechowski (Olimpia - 67’ za drugą żółtą).
Sędziował: Artur Radziszewski (Warszawa).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!