Zacięta licytacja koszyka z owocami odbyła się w Szkole Podstawowej Nr 18 podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Cena wywoławcza wynosząca 10 złotych urosła dziesięciokrotnie. Owoce kupił ojciec uczennicy Marek Byliński.
— To było pod wpływem impulsu, to była gra podnosząca adrenalinę — mówi Marek Byliński, przedstawiciel handlowy, ojciec Pauliny z kl. II b. — Co roku biorę udział w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, co roku wspieram jakąś sumą. Przy okazji dobrze się bawię. To wielka radość dawać pieniądze wiedząc na co będą przeznaczone. Licytowanych przedmiotów w SP 18 było dużo więcej, m.in. bilety do "Meksyku", maseczki na twarz, koszulki. Licytację przeplatały występy uczniów.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!