Reklama

Oskarżony o napad: Jestem niewinny, chodzę tylko w dresie

12/04/2012 13:09


Do napadu doszło 24 października 2011 w sklepie przy ul. Komeńskiego w Elblągu. Napastnik zaatakował ekspedientkę butelką po piwie. Uderzył ją w głowę, zaciągnął na zaplecze i skatował. Zdaniem prokuratury zeznania świadków i zabezpieczone na miejscu napadu ślady jednoznacznie wskazują na winę 22-letniego Krystiana D. On sam twierdzi, że jest niewinny. — Świadkowie widzieli kogoś w dżinsach, a ja chodzę tylko w dresach — mówi Krystian D.

O brutalnym napadzie czytaj również:Policja zatrzymała podejrzanego o brutalny napad na sklep

22-latek ma podstawowe wykształcenie, nigdzie na stałe nie pracował. Na początku października wyszedł z więzienia w Warszawie Białołęce, gdzie odsiedział półtora roku za inny rozbój. Twierdzi, że po wyjściu na wolność mieszkał w domu dla bezdomnych na Pradze Północ. Później przyjechał do Malborka i pomieszkiwał wraz z bezdomnymi w wagonach kolejowych stojących na bocznicy. W dniu napadu na ekspedientkę miało go nie być w Elblągu.

— Świadkowie widzieli kogoś w szarej kurtce, a ja miałem granatową kurtkę i kremową bluzę — zeznawał. — Kiedyś miałem szarą kurtkę, ale sprzedałem ją w więzieniu za papierosy. Poza tym ja dżinsów nie używam, chodzę tylko w dresach. I do połowy listopada byłem w Warszawie.


Mimo iż w chwili napadu sprzedawczyni była sama w sklepie, kilka osób widziało młodego mężczyznę, który kręcił się po Komeńskiego.
— Przechadzał się w pobliżu sklepu pijąc piwo — zeznał mieszkaniec Komeńskiego.

— Widziałem go dwa razy, to był na pewno oskarżony. 
22-latka widział w sklepie także partner poszkodowanej kobiety, który odwiedził ją w pracy.

Kolejna rozprawa przeciwko Krystianowi D. odbędzie się pod koniec maja.

Rafał Maliszewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama