Reklama

Ostatni dzwonek na prawko według starych zasadach

18/10/2012 14:36

W połowie stycznia w życie mają wejść nowe zasady zdawania egzaminu teoretycznego na prawo jazdy.
 — Będzie trudniej — ocenia Henryk Biedulski, egzaminator nadzorujący Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Elblągu. — Żeby zdać, trzeba po prostu znać i rozumieć przepisy ruchu drogowego, a nie wykuć na pamięć odpowiedzi na pytania.

Rewolucja w egzaminach na prawo jazdy ma się rozpocząć 19 stycznia 2013 roku. Całkowicie zmieni się egzamin teoretyczny, młodzi kierowcy będą mieli dwuletni okres próbny, a prawo jazdy będzie wydawane na czas określony. Nic dziwnego, że ośrodki szkolenia przeżywają oblężenie, podobnie Wojewódzki Ośrodek Szkolenia Kierowców. W Elblągu na egzamin teoretyczny i praktyczny trzeba czekać minimum 23 dni. A chętnych do zdania egzaminu będzie przybywać. Dlatego elbląski WORD uruchamia dodatkowe egzaminy teoretyczne.

— Chciałam zdawać te łatwiejsze egzaminy i to zdopingowało mnie do jak najszybszego zrobienia kursu i zapisania się na egzamin — przyznaje Angelika, która w poniedziałek zdała egzamin na prawo jazdy kategorii B.

Obecnie do egzaminu na prawo jazdy w WORD w Elblągu codziennie podchodzi około 120 osób. Więcej się nie da.
— To związane jest z naszym potencjałem, nie ma możliwości jednego dnia przeegzaminowania większej liczby osób — wyjaśnia Henryk Biedulski, egzaminator nadzorujący WORD w Elblągu.

Dlatego przyszli kierowcy na egzamin muszą czekać prawie miesiąc. Aby umożliwić zdanie teorii na starych zasadach, WORD uruchomił jednak dodatkowe egzaminy teoretyczne. Najbliższy termin dodatkowego egzaminu - 29 października. Kursant po zdaniu teorii na starych zasadach - a z tym egzaminem radzi sobie niemal 100 proc. przyszłych kierowców - spokojnie będą później czekali na egzamin praktyczny, który nie ulega zmianie. To powinno pozwolić na rozładowanie kolejek po prawo jazdy.

— Niedawno skończyłem 18 lat, bardzo mi zależało, żeby zdać egzamin teoretyczny i praktyczny jak najszybciej — mówi Adam, który w tym miesiącu kończy kurs. — Nie wiedziałem, że jest możliwość zapisania się na samą teorię, jeśli na oba egzaminy będę musiał czekać zbyt długo, to na pewno skorzystam z tej możliwości.


Dziś zdający teorię na prawko znają zestaw około 400 pytań i odpowiedzi, które padną na egzaminie. Ich kolejność jest losowa, ale wystarczy nauczyć się ich na pamięć.
— I większość osób tak robi, w myśl zasady: zakuć, zdać, zapomnieć — ocenia Henryk Biedulski. — To niestety ma później swoje odzwierciedlenie na egzaminie teoretycznym. Kursant popełnia błąd i dziwi się, że nie zdał, podkreślając, że z teorią poradził sobie bezbłędnie.

Egzamin trwa 25 minut, w tym czasie należy odpowiedzieć na 18 pytań - w dowolnej kolejności. Od stycznia pytania będą tajemnicą. Ma ich też być znacznie więcej.

W styczniu tego roku (pierwotnie wtedy miały wejść w życie te zmiany) baza danych składała się z około 1800 pytań. Od tego czasu zapewne jeszcze się rozrosła. Egzamin teoretyczny po wejściu w życie nowych przepisów nadal będzie trwał 25 minut, ale kursant
będzie musiał odpowiedzieć aż na 32 pytania. 


Wprowadzone zostaną filmiki wideo, obrazujące różne sytuacje w ruchu drogowym oraz zdjęcia i animacje. Na pytania będzie można odpowiedzieć "Tak" lub "Nie" oraz "Jadę" albo "Nie jadę". Będą też pytania z trzema odpowiedziami do wyboru, prawidłowa będzie tylko jedna.

Egzamin ma się odbywać w czasie rzeczywistym, tzn. przyszły kierowca będzie miał na odpowiedź od 10 do 30 sekund. Czyli będzie musiał podejmować decyzję niemal jak kierowca jadący samochodem. To rozwiązanie wydaje się być bardzo racjonalne, gdyż na drodze nie mamy czasu na rozważanie prawidłowych zachowań, raczej opieramy się na wyuczonych odruchach. Dlatego też nie będzie możliwości powrotu i zmiany udzielonej odpowiedzi.

— Te zmiany są korzystne jeśli chodzi o wymuszenie nauki przepisów ruchu drogowego i poznanie różnych sytuacji, jakie mogą się zdarzyć na drodze — uważa Biedulski. — Przecież wjeżdżając na skrzyżowanie czterowlotowe kierowca nie ma zbyt wiele czasu na zastanowienie się i wykonanie odpowiedniego manewru, czy zmianę decyzji — dodaje.

Czy teraz role się odwrócą i to zdanie teorii a nie jazdy będzie sztuką? Nie można tego wykluczyć. Młodzi kierowcy będą mieli znacznie większą wiedzę teoretyczną niż dzisiaj. Więc powinno im być łatwiej zdać jazdę.
— Poza tym zawsze to, co nowe, jest trudniejsze. A tu rzeczywiście wymagania wobec zdających będą większe — przyznaje egzaminator.

19 stycznia 2013 ma wejść w życie nie tylko nowy egzamin z teorii ale także nowy system teleinformatyczny, który będzie łączył WORD, starostwa i ośrodki szkolenia kierowców. Zgodnie z założeniami, osoba ubiegająca się o prawo jazdy z dokumentami (m.in. zaświadczeniem lekarskim) ma zgłaszać się do starostwa. Tam będzie miała założony profil i zostaną jej wskazane ośrodki szkolenia kierowców. Wybrany OSK pobiera profil kursanta ze starostwa, a następnie przesyła do samorządu informację o zakończeniu kursu.

Na koniec profil kursanta trafia ze starostwa do WORD-u, w którym podchodzi do egzaminu. 
Na trzy miesiące przed tą rewolucją wszystko wskazuje na to, że... rewolucji nie będzie. WORD-y w całej Polsce nawet nie rozpisały przetargu na wdrożenie jednolitego systemu informatycznego. Część z nich wychodzi z założenia, że skoro przeprowadzają egzaminy państwowe, to państwo powinno zapewnić im funkcjonowanie systemu. Zwłaszcza, że system powinien być odpowiednio zabezpieczony.

— Na pewno w styczniu ruszą egzaminy teoretyczne na nowych zasadach, bo wgranie na komputery nowego oprogramowania to kwestia jednego dnia — mówi Henryk Biedulski. 
Jeśli chodzi o pozostałe sprawy, to prawdopodobnie kursanci będą musieli kursować między urzędami z papierkami.
Rafał Maliszewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama