Reklama

Pamiętają o kolegach, którzy zginęli



17/12/2012 18:23

W niedzielę przy krzyżu nad rzeką Linawą delegacja żołnierzy i samorządowców z Nowego Dworu Gdańskiego złożyły kwiaty. Trzydzieści jeden lat temu, 16 grudnia, zginęło tam czterech żołnierzy 16 Dywizji.



Czołg, którym jechali do Gdańska, zsunął się drogi do rzeki. Utonęła cała załoga: ppor. Marian Pudlak oraz sierżanci Henryk Kosno, Wiesław Stankiewicz i Roman Tofiluk. 
Służyli wówczas w 1 Warszawskim Pułku Czołgów im. Bohaterów Westerplatte w Elblągu. Pułk wchodził w skład 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej.

Dwanaście lat później postawiono w tym miejscu metalowy krzyż, pod którym w każdą rocznicę składane są kwiaty.
 Nie wszystkie okoliczności tego wypadku zostały do końca wyjaśnione.




— Niektórzy mówią, że czołg jechał z dużą szybkością i zjechał na pobocze na skutek zerwanej gąsienicy. Ale tak na prawdę nie wiemy, co się wtedy — mówi ppłk rezerwy Krzysztof Szymelpfenig, kierownik sekcji wychowawczej w 21 Wojskowym Oddziale Gospodarczym w Elblągu.

Przez 18 lat krzyżem opiekowali się żołnierze z 16 Batalionu Zaopatrzenia. Po rozwiązaniu tej jednostki obowiązek przejął 21 Wojskowy Oddział Gospodarczy w Elblągu. 

— Historia ta zaciekawiła mnie i dowódcę. Będziemy próbowali wyjaśnić okoliczności tego zdarzenia — mówi ppłk Sylwester Trojszczak, zastępca komendanta 21 WOG w Elblągu. 

kr

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama