Reklama

Pani Leokadi nie wypada już śpiewać Sto lat!

23/12/2010 16:28

W piątek (24.12) elblążanka Leokadia Zimińska skończyła sto lat. — Moją receptą na długowieczność jest miłość i życzliwość najbliższych. Gdy ma się taką rodzinę jak ja, to aż chce się żyć — powiedziała wzruszana jubilatka.

Z tej pięknej okazji jubilatkę odwiedził Grzegorz Nowaczyk, prezydent Elbląga.
Pani Leokadia wprawdzie przyjęła gości na wózku inwalidzkim, ale to dlatego, że ma złamaną nogę. — Mama złamała nogę znosząc ziemniaki do piwnicy — tłumaczył syn solenizantki. 

Podczas spotkania z prezydentem i solenizantka cały czas sypała dowcipami. — Gdy miałam osiem lat spotkałam Józefa Piłsudskiego. Złapał mnie za rękę i spytał: co dziecko powie? — wspominała pani Leokadia.

— Znakomicie pani wygląda i bardzo dobrze się pani trzyma, nie tylko jak na stulatkę — komplementował solenizantkę Grzegorz Nowaczyk. 


Babcia dużo czyta, często rzuca inteligentne riposty. Wie, kiedy co powiedzieć — przyznaje Barbara Kwiecińska, wnuczka solenizantki. 


Stulatka od przyszłego miesiąca będzie dostawała dodatek do emerytury w wysokości 2700 złotych. 




Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama