Reklama

Paweł Małaszyński zagra w Elblągu

12/11/2010 20:39

Janek ma już swoje lata, ale powiem szczerze, że jak wchodzi na scenę to tryska energią i gra jakby miał dwadzieścia parę lat i w jego przypadku scena daje mu takiego fajnego kopa – mówi Paweł Małaszyński o Janie Kobuszewskim. Oby dwóch aktorów 22 listopada będziemy mieli okazję oglądać na deskach elbląskiego teatru.

— Już 22 listopada spotkamy się w Elblągu na "Przyjaznych duszach". O czym opowiada spektakl?

— Opowiada o młodym małżeństwie, które wprowadza się do letniego domu. Wynajmują dom nie wiedząc o tym, że w nim mieszka małżeństwo, którego oni niestety nie mogą zobaczyć, bo są to duchy, które wcześniej tam mieszkały i ze względu na przekonania religijne głównego bohatera nie mogą znaleźć się w innym miejscu. Tak na prawdę duchy zaprzyjaźniają się z tym młodym małżeństwem, to znaczy zaczynają ich lubić, bo najczęściej wyrzucali wszystkich z domu strasząc ich gdzieś tam po kątach.




— Kogo Pan zagra?

— Główny bohater grany przez Grzegorza Wonsa, główny duch, był bardzo znanym pisarzem. Młodemu człowiekowi, czyli mnie, pomaga napisać książkę.




— Niektórzy mówią, że są ikony polskiego kina czy teatru. Do takich osób z pewnością można zaliczyć Jana Kobuszewskiego, który także wystąpi w "Przyjaznych duszach". Jak się z nim gra na scenie?
— Jestem związany z Teatrem Kwadrat od 8 lat. Mogę powiedzieć, że mój debiut w tym teatrze przypadał na 2003 rok, kiedy miałem przyjemność grać główna rolę w spektaklu "Sługa dwóch panów". Tam mieliśmy okazję z Jankiem poznać się, tam się polubiliśmy... Byłem młodym młokosem, starałem się na siłę uszczęśliwiać wszystkich. To znaczy próbowałem Jankowi dorównać jeżeli chodzi porcje dowcipów, które on ma w małym palcu. Uważam, że granie komedii jest to bardzo trudna sztuka i tak naprawdę uczyłem się od Janka wielu rzeczy. Janek ma już swoje lata, ale powiem szczerze, że jak wchodzi na scenę to tryska energią i gra jakby miał dwadzieścia parę lat i w jego przypadku scena daje mu takiego fajnego kopa. Dla mnie jest to zaszczyt, że mogę z nim obcować, a granie z nimi to czysta przyjemność.
sw

Cały wywiad z Pawłem Małaszyńskim w poniedziałkowym (15 listopada) Dzienniku Elbląskim

Przyjazne dusze w gwiazdorskiej obsadzie
Do naszego miasta, ze spektaklem "Przyjazne dusze" Pam Valentine, przyjedzie Teatr Kwadrat. 22 listopada - o godz. 17.30 i 20 - przedstawienie to dwukrotnie zaprezentowane zostanie na Dużej Scenie Teatru im. Aleksandra Sewruka. 
"Przyjazne dusze" to romantyczna komedia z wieloma zabawnymi i wzruszającymi sytuacjami. Półtorej godziny obcowania również z duchami nikogo nie pozostawia obojętnym. W spektaklu występują same gwiazdy polskiej sceny: Jan Kobuszewski, Katarzyna Glinka, Paweł Małaszyński, Lucyna Malec, Ewa Wencel, Andrzej Szopa i Grzegorz Wons. 
— Autorka komedii "Przyjazne dusze" Pam Valentine przeciwstawia się ogólnie przyjętemu odczuciu, że w świecie materialnym duchy zajmują się przeważnie straszeniem — pisze w programie do tego spektaklu Edmund Kamil Karwański. — Stąd najczęściej używamy określenia "strachy". W swojej sztuce przedstawia nam "przyjazne dusze" - które nie tylko nas nie straszą, ale są życzliwe, przyjazne, nieraz żartobliwe i starają się pomóc nam w trudnych sytuacjach. 
Bilety na przedstawienie są już do nabycia w kasie elbląskiego teatru (tel. 55 641-97-00 wew. 392).

jago

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama