Reklama

Pięć milionów dla Zakrzewa na ocieplenie budynków

27/12/2010 16:19

Spółdzielni "Zakrzewo" przyznano pieniądze na ocieplenie bloków przy ulicy Kalenkiewicza. Remont ma się rozpocząć 1 kwietnia 2011 roku. Pod warunkiem, że mieszkańcy wyłożą ze swoich kieszeni prawie 5 mln złotych. Czy na to się zdecydują będzie wiadomo po zakończeniu Walnego Zgromadzenia, które ma odbyć się na początku stycznia przyszłego roku.



Pieniądze na ocieplenie bloków przy Kalenkiewicza to część z 70 milionów złotych, jakie zarząd województwa warmińsko-mazurskiego przeznaczył na tzw. humanizację blokowisk. Za pieniądze, jakie trafią do Spółdzielni Mieszkaniowej "Zakrzewo" zostaną ocieplone trzy budynki przy ulicy Kalenkiewicza (nr 1-17). Planowana jest między innymi izolacja ścian, ocieplenie dachu oraz wymiana okien. 

Czy dojdzie do remontu? Teraz decyzja należy do mieszkańców ulicy Kalenkiewicza. 


— O tym, że dostaliśmy te pieniądze dowiedzieliśmy się w środę przed świętami Bożego Narodzenia. Do 27 grudnia uzupełniliśmy wszystkie dokumenty. Na początku stycznia, zgodnie z terminem wskazanym przez Urząd Marszałkowski, odbędzie się Walne Zgromadzenie, na którym mieszkańcy zdecydują, czy zgadzają się dołożyć resztę pieniędzy — mówi Zdzisław Łukaszewski, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej "Zakrzewo".





Mieszkańcy Kalenkiewicza póki co mają jednak bardzo mieszane odczucia. 
— Remont na pewno jest potrzebny. Blok jest zawilgocony i, gdy temperatura spada poniżej zera, to wszystko przemarza — mówi Tomasz Ziajko. Mężczyzna zastanawia się jednak, czy jego i innych współmieszkańców stać będzie na prace remontowe.
— Czy będziemy chcieli dołożyć się do ocieplenia budynku? Wszystko zależy od tego, ile będziemy musieli płacić i czy ludzi będzie na to stać. Od Nowego Roku mają być podwyżki, a większość lokatorów to emeryci — dodaje pan Tomasz.



Pieniądze dla Spółdzielni Mieszkaniowej "Zakrzewo" to efekt projektu autorstwa Anny Tomaczak, która w "Zakrzewie" przepracowała 22 lata - ostatnie dziesięć jako kierowniczka Spółdzielczego Domu Kultury.
 Zamiast podziękowania, pani Anna otrzymała jednak wypowiedzenie z pracy.
Teraz wieloletnia pracownica SM "Zakrzewo" przebywa na wypowiedzeniu i szuka pracy. Prezes "Zakrzewa" nie potrafi jasno wytłumaczyć, dlaczego pracownik, który zdobywa takie pieniądze dla spółdzielni został zwolniony.
— Spółdzielnia jest w trakcie reorganizacji. Praca tej pani nie zajmowała ośmiu godzin pracy, toteż musieliśmy jej obowiązki przekazać komuś innemu — twierdzi prezes Zdzisław Łukaszewski. 
Decyzji prezesa Łukaszewskiego dziwi się była prezes SM "Zakrzewo" Urszula Orłowska-Budo.
— Jestem zdumiona. Jak można zwalniać najlepszych ludzi?- pyta się Orłowska-Budo i dodaje: — Anna Tomczak to osoba bardzo zdolna, zdyscyplinowana i zaangażowana, poświęcała się swojej pracy. Nie rozumiem, dlaczego została zwolniona.



O pieniądze na humanizację blokowisk poza "Zakrzewem" starały się także inne instytucje w Elblągu. Wnioski złożyły: władze samorządowe Elbląga - na odnowę Parku Planty, Szpital Miejski im. Jana Pawła II - na odnowę budynku. Spółdzielnia Mieszkaniowa "Zakrzewo" też złożyła drugi wniosek - na budowę ogródka jordanowskiego. Wszystkie te wnioski znalazły się na liście rezerwowej. Inwestycje dostaną dofinansowanie, gdy w programie humanizacji blokowisk zostaną jeszcze jakieś pieniądze.
Pierwszeństwo na tej liście przyznano jednak Spółdzielni Mieszkaniowej "Sielanka" 
— Ta elbląska spółdzielnia składała wniosek o dotację na zagospodarowanie przestrzeni osiedlowej. Jeżeli zostaną jakieś oszczędności, to będzie miała pierwszeństwo — mówi Lidia Panifil z biura prasowego Urzędu Marszałka.


Karolina Śluz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama