Reklama

Pięćsetny mecz sędziego Tomasza Wiry

01/11/2010 09:05

Na co dzień jest strażakiem, a w weekendy bieg po boisku z gwizdkiem i pilnuje, by zawody odbywały się zgodnie z przepisami. Tomasz Wira jest jednym z dwóch sędziów z Elbląga, którzy mogą prowadzić spotkania III ligi. Niedawno sędziował swój pięćsetny mecz w karierze.

Zanim po raz pierwszy ubrał strój sędziego biegał po boisku, ale jako piłkarz.
— Grałem w Mlexerze, ale nie szło mi za bardzo — wspomina Tomasz Wira. — Kolega namówił mnie na sędziowanie meczów. Jako młody człowiek pomyślałem sobie, że to fajny pomysł, będzie okazja, żeby zarobić trochę pieniędzy. Jak wszyscy sędziowie, zaczynałem od biegania przy linii. Tak się złożyło, że w pierwszym meczu, jaki sędziowałem, grała moja była drużyna. Nie faworyzowałem kolegów. Przyznam szczerze, że z wrażenia niewiele wiedziałem co się działo na boisku, to był totalny kosmos dla mnie. Ale wszystkiego można się nauczyć.

Od tamtego czasu minęło 10 lat. W ubiegłym roku Tomasz Wira zdobył uprawnienia do prowadzenia meczów w III lidze. Obecnie w Elblągu takie prawo ma tylko jeszcze jeden sędzia. 31-letni Wira, który na co dzień pracuje w elbląskiej straży pożarnej, niedawno prowadził swój 500 mecz w karierze.

Sędziować chce jeszcze z 10 lat. Myśli o awansie, ale jak mówi - to bardzo trudne zadania.
— Przez cały rok trzeba należeć do najlepiej ocenianych sędziów. I trzeba mieć trochę szczęścia — mówi. — Po rundzie jesiennej okaże się, czy mam szansę. Wtedy zostaną wskazani dwaj sędziowie z woj. warmińsko-mazurskiego, którzy przez następne pół roku, czyli rundę wiosenną, będą walczyli o awans. Z przecieków wiem, że jestem w gronie sędziów, którzy mają szansę. Ale znaczenie ma także wiek, bardzo mocno stawia się na młodzież, a ja mam 31 lat.

Za najmilszy dotychczasowy moment w swojej karierze uważa awans do III ligi. Najgorszych momentów za wiele nie pamięta.
— Najważniejsze, żeby w sytuacjach kryzysowych się nie załamać. Jeśli je przejdziesz, to cię to wzmocni — uważą.
Niebezpiecznie bywa zwłaszcza w niższych ligach, o czym miał okazję przekonać się osobiście.
— To było w Jegłowniku. Było naprawdę niebezpiecznie i trzeba było dzwonić po policję — wspomina. — To był jedyny taki przypadek w mojej dotychczasowej karierze. Dlatego nie wolno generalizować. Faktem jest, że w niższych ligach piłkarze mają mniejsze umiejętności, więcej faulują, częściej grają wbrew przepisom i trzeba częściej interweniować. W wyższych ligach łatwiej się sędziuje, ale większe jest obciążenie psychiczne.

Czy kiedy wybuchła afera korupcyjna w polskiej piłce nożnej piłkarze i działacze rzucali oskarżenia pod adresem sędziów z niższych lig?
— Sędziowanie w ekstraklasie dla naszego środowiska to kosmos, który można zobaczyć w telewizji — mówi sędzia z Elbląga. — Po tych głośnych zatrzymaniach jedyne co, to piłkarze sobie żartowali, że teraz możemy szybciej awansować.

Według niego, sędziowanie polega na zarządzaniu meczem. — Takie zarządzanie, żeby zawody mogły się odbyć w sportowej atmosferze — mówi Tomasz Wira. — Sędzia musi przez cały czas kontrolować zachowanie zawodników, wiedzieć, z którym może mieć problem za chwilę, kto komu powiedział coś złego. Piłkarze też muszą wiedzieć, że ty to czujesz i kontrolujesz. Jedna sytuacja, która ci umknie, i może się zrobić nieciekawie na murawie. Z każdego łatwego meczu swoimi decyzjami możesz zrobić trudne spotkanie. Przyznaję, że sędzia może się mylić, ale nie w sytuacjach kluczowych.
AKT

Chcesz zostać sędzią?
24 stycznia 2011 r. rozpocznie się kurs na sędziów piłki nożnej. Kurs będzie się odbywał w Elblągu. Więcej informacji można uzyskać w Okręgowym Związku Piłki Nożnej przy ul. Skrzydlatej 1 A w Elblągu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama