Reklama

Pierwsza operacja na nowym bloku na 25-lecie szpitala

04/12/2012 12:30

Bez zakłóceń przebiega budowa nowego bloku operacyjnego wraz z oddziałem anestezjologii i intensywnej terapii oraz centralną sterylizatornią przy elbląskim szpitalu wojewódzkim. Bez tej inwestycji szpital mógłby nie przetrwać na rynku usług medycznych.

Elżbieta Gelert, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu przyznaje, że odetchnęła z ulgą, gdy wykonawca nadgonił opóźniony nieco harmonogram robót.


— Jesteśmy już spokojni — podkreśliła pani dyrektor podczas wczorajszej konferencji prasowej. — Prace przebiegają zgodnie z planem. Termin oddania inwestycji nie jest zagrożony. A to jest bardzo ważne przy unijnych przedsięwzięciach. Nie wyobrażam sobie, że nagle musielibyśmy oddać prawie 40 mln zł unijnej dotacji...

Inwestycja pochłonie prawie 57, 5 mln zł. Niewiele ponad 39,4 mln zł wykłada na budowę nowego bloku operacyjnego Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego. Resztą kosztów podzielił się marszałek i sam szpital.
— Nasz wkład to 10 mln zł — poinformowała pani dyrektor.


Nowy obiekt jest w stanie surowym zamkniętym. Rozpoczęły się już prace instalacyjne i wykończeniowe wewnątrz budynku. Przy jednym z łączników dobudowywana jest właśnie winda łóżkowa. Wykonywane jest też ocieplenie budynku. Jeszcze w tym miesiącu będzie mogła być uruchomiona instalacja centralnego ogrzewania. Inwestor zastępczy zapewnia, że inwestycja będzie oddana do końca czerwca przyszłego roku.

— Wszystkie płatności związane z inwestycją regulujemy na bieżąco — zapewnił Piotr Tomaszewski, dyrektor finansowy WSZ.

— Myślę, że pierwsza operacja na nowym bloku będzie przeprowadzona we wrześniu, na 25-lecie naszego szpitala — zapowiedziała Elżbieta Gelert.

Unijne dofinansowanie do budowy nowego bloku operacyjnego szpital dostał niemal w ostatniej chwili.

— Gdybyśmy w 2016 rok weszli z dotychczasowym blokiem operacyjnym to właściwie już by nas nie było. Do tego czasu placówki, które chcą się utrzymać na rynku usług medycznych muszą spełnić określone standardy. Nas samych nie byłoby na to stać — podkreśliła pani dyrektor.

Obecnie sal operacyjnych jest za mało. Po oddaniu nowego bloku ich liczba zwiększy się z czterech do ośmiu.

— Teraz, na przykład, ortopedzi na jednej sali wszczepiają endoprotezy i przeprowadzają inne zabiegi. W drugim półroczu przyszłego roku będą oni już mieli oddzielną salę tylko do endoprotez — podkreśliła Elżbieta Gelert.


Za mało łóżek jest też teraz na OIOM-e. Niedawno jeden z chorych musiał być wieziony ok. 60 km do innego szpitala, bo w elbląskim zabrakło dla niego respiratora. Po zakończeniu inwestycji do takich sytuacji na pewno nie będzie już dochodziło.
Grażyna Gosk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama