Reklama

Pierwszy trening piłkarek ręcznych Startu 
z protestem w tle. Filmy

15/07/2011 12:05

Chociaż były na treningu, to do zajęć nie przystąpiły. Kilka zawodniczek Startu Elbląg opuściło halę w czasie pierwszego po wakacyjnej przerwie treningu. Protestują w ten sposób, bo klub zalega im z wypłatami. Zaległości sięgają nawet kilku miesięcy.

Jeszcze przed rozpoczęciem czwartkowego treningu Krzysztof Święcicki, prezes Startu Elbląg, zapewniał, że w poniedziałek na konto klubu trafią pieniądze i ten będzie mógł je wypłacić zawodniczkom. Jego zapewniania nie pomogły.

Zajęcia rozpoczęły młode zawodniczki. Kilka z pierwszej drużyny, występującej w superlidze, po naradzie opuściło halę. Czy rozpoczną treningi w najbliższych dniach? Nie wiadomo. Według naszych informacji, niektórym klub nie wypłacił pieniędzy nawet za kilka ostatnich miesięcy. 


— Mamy problemy finansowe, ale musimy je przezwyciężyć. Jesteśmy w fazie uzgodnień. W piątek zawodniczki będą normalnie trenowały — mówi prezes Święcicki, który nie chce zdradzić ile klub jest dłużny zawodniczkom.

O zaległościach finansowych mówiły ostatnio w wywiadzie dla www.handball.pl Monika Pełka-Fedak i Justyna Domnik, z którymi klub rozwiązał kontrakty w minionym sezonie. Jak tłumaczyły, stypendia miejskie są wypłacane na czas, a zawodniczki nie dostały pozostałej części zapewnionej w kontraktach. Monika Pełka-Fedak uważa, że klub rozwiązał z nią kontrakt, bo za głośno upominała się o należne jej i koleżankom pieniądze.

Zawodniczki Startu opuszczają salę
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=_5KCstgz8Ho[/youtube]

Czwartkowym treningiem w niepełnym składzie Start rozpoczął przygotowania do nowego sezonu. Podobnie, jak w poprzednich rozgrywkach elbląski klub będzie miał dwie drużyny - pierwsza będzie grała w superlidze, druga w I lidze.

Wszystkie zawodniczki przez pierwsze tygodnie będą trenowały razem. Podczas obozu w Ciechanowie zapadanie wstępna decyzja o tym, które będą grały w pierwszej drużynie (występującej w superlidze) oraz drugiej (I liga). 


Kadrę Startu wzmocniła latem Wioletta Janaczek (panieńskie Serwa). 28-letnia rozgrywająca wraca do sportu po urlopie macierzyńskim.

— To doświadczona zawodniczka, kierowała grą zespołów z Gdańska, później Koszalina. Ma za sobą także występy w reprezentacji. Ostatnio miała przerwę w treningach, liczę jednak, że będzie dużym wzmocnieniem zespołu — ocenia trener elbląskiej drużyny Grzegorz Gościński.

Sporym problemem dla szkoleniowca jest absencja kontuzjowanej Agnieszki Wolskiej. Ta raczej na pewno nie zagra w tym roku. 
Do kadry dołączyły jeszcze trzy wychowanki Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Gliwicach: Agnieszka Jałoszewska, Zuzanna Pesel i Marlena Maksymiuk.

— W najbliższym sezonie chcemy powalczyć o wyższe miejsce. Mamy dużo młodych dziewczyn, w końcówce ubiegłego roku próbowaliśmy korzystać z ich usług. Mam nadzieję, że skorzystają z tej szansy — mówi trener Gościński. 

AKT

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=LYWTnpiUA48[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama