Chociaż były na treningu, to do zajęć nie przystąpiły. Kilka zawodniczek Startu Elbląg opuściło halę w czasie pierwszego po wakacyjnej przerwie treningu. Protestują w ten sposób, bo klub zalega im z wypłatami. Zaległości sięgają nawet kilku miesięcy.
Jeszcze przed rozpoczęciem czwartkowego treningu Krzysztof Święcicki, prezes Startu Elbląg, zapewniał, że w poniedziałek na konto klubu trafią pieniądze i ten będzie mógł je wypłacić zawodniczkom. Jego zapewniania nie pomogły.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!