— Co roku przed świętami zauważamy wzmożoną chęć adopcji szczeniąt. Ludzie przychodzą i mówią nam, że szukają psa - prezentu dla dzieci — mówi Barbara Zarudzka, kierowniczka schroniska dla zwierząt "Psi raj" w Pasłęku. — Przeważnie adopcja nie dochodzi do skutku, ponieważ odmawiamy.
Pies to nie zabawka, która gdy się znudzi idzie do lamusa — mówi Barbara Zarudzka. — Zwierzątko żyje długo i trzeba się z tym liczyć.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!