Reklama

PKW podziela zastrzeżenia SLD dotyczące kampanii Platformy Obywatelskiej

04/11/2010 16:41

Państwowa Komisja Wyborcza podzieliła zastrzeżenia elbląskiego Sojuszu Lewicy Demokratycznej, które dotyczyły prowadzenia kampanii wyborczej przez Platformę Obywatelską jeszcze przed jej oficjalnym rozpoczęciem.

Z zapytaniem dotyczącym prawidłowości prowadzenia kampanii wyborczej, do Państwowej Komisji Wyborczej zgłosił się poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej Witold Gintowt - Dziewałtowski. — To złamanie przepisów ordynacji wyborczej czy też przejaw chuligaństwa politycznego — pytał Witold Gintowt-Dziewałtowski.

Wątpliwości posła Sojuszu Lewicy Demokratycznej i kandydata na prezydenta Elbląga wzbudziły m.in. plakaty Platformy Obywatelskiej.

Naszą poprzednią publikację znajdziesz tu:
http://dziennikelblaski.wm.pl/20093,Pierwsze-starcie-wyborcze-SLD-pyta-o-plakaty-PO.html


Jego zdaniem, PO reklamowała swoich kandydatów, jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem kampanii wyborczej.

— Już w wakacje na bilbordach m.in. w Elblągu, na reklamach wożonych za samochodem oraz w lokalnych czasopismach publikowane były plakaty członków Platformy Obywatelskiej, którzy zamierzali wystartować w tegorocznych wyborach. Publikacje nie zawierały oznaczenia komitetu wyborczego, nie było znane źródło finansowania tych działań — pisał poseł do PKW prosząc o zbadanie czy podejmowane działania naruszają przepisy ordynacji wyborczej.

Pod koniec października poseł Witold Gintowt - Dziewałtowski otrzymał odpowiedź od przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej Stefana Jaworskiego. Komisja podzieliła zastrzeżenia elbląskiego Sojuszu Lewicy Demokratycznej wyjaśniając jednocześnie, że komitety wyborcze mają obowiązek wyraźnego oznaczenia wszelkich materiałów wyborczych, a naruszenie tego nakazu jest wykroczeniem zagrożonym karą grzywny, a ocena, czy w danym przypadku doszło do złamania prawa nie należy do organów wyborczych, lecz do organów ścigania i sądów.



Czy ktoś powiadomił o złamaniu prawa?

 Poseł Witold Gintowt-Dziewałtowski twierdzi, że sam tego nie zrobił, ale słyszał, że odpowiednie organy ścigania zostały o tym fakcie powiadomione. — A jeżeli wiedzą, to powinny się wyjaśnieniem tej sprawy zająć — dodał.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej, Katarzyna Piwowarczyk zapytana o to czy prokuratura została powiadomiona o tym fakcie, przyznała, że Prokuratura Rejonowa prowadzi postępowanie dotyczące publikacji materiałów wyborczych, ale na razie nie mogła ujawnić, czy dotyczy ono dokładnie tego przypadku.



Co na to Platforma Obywatelska?
— 


Platforma Obywatelska prawa nie złamała — mówią członkowie tej partii. — Te zarzuty posła Witolda Gintowt-Dziewałtowskiego nie do końca nas dotyczą — mówi Robert Szewczyk z Regionalnego Sztabu Wyborczego Platformy Obywatelskiej. — Nasza akcja promocyjna to była kampania wizerunkowa Platformy Obywatelskiej. Na plakatach i banerach wystąpił wówczas m.in. Jacek Protas, który jako Przewodniczący Platformy Obywatelskiej na Warmii i Mazurach został twarzą tej akcji. Naszą kampanię wizerunkową zaplanowaliśmy kilka miesięcy wcześnie, wtedy jeszcze nikt nie znał daty wyborów samorządowych. W momencie, gdy termin ten został ogłoszony, przerwaliśmy kampanię — tłumaczy Robert Szewczyk. — Jeżeli zaś chodzi o zarzut dotyczący oznaczenia materiałów promocyjnych przez komitet wyborczy, to nawet jakbyśmy chcieli nie moglibyśmy ich wówczas oznaczyć, bo taki komitet jeszcze nie istniał — dodaje.
mh

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama