Reklama

Platforma jest zadowolona, PiS i SLD także

20/06/2010 21:00

Elbląscy działacze Platformy Obywatelskiej, Prawa i Sprawiedliwości oraz Sojuszu Lewicy Demokratycznej są zadowoleni z wyników swoich kandydatów w I turze wyborów prezydenckich. W drugiej odsłonie spotkają się Bronisław Komorowski (PO), na którego głosowało (dane szacunkowe) blisko 46 proc. i Jarosław Kaczyński (PiS), który przekroczyć miał 33 proc. Grzegorz Napieralski był trzeci - z poparciem ponad 13 proc. wyborców.

— Mieliśmy trochę nadziei na to, że Bronisławowi Komorowskiemu uda się przekroczyć te 50 proc. — mówi Jerzy Wcisła, radny Platformy Obywatelskiej w Elblągu. — Ale takiego wyniku można się było spodziewać na podstawie sondaży. Dla nas oznacza to, że trzeba się jeszcze raz zmobilizować. Podzielam opinię, że znacznie trudniej zachęcić będzie elektorat PO do udziału w głosowaniu podczas wakacji, niż elektorat PiS i Jarosława Kaczyńskiego. Z drugiej jednak strony jestem przekonany, elektorat kandydatów którzy odpadli, w większości poprze w drugiej turze wyborów Komorowskiego. Chodzi tu przede wszystkim o elektorat lewicy.
W to, że wyborcy Napieralskiego nie zasilą zbytnio głosami Jarosława Kaczyńskiego jest też przekonany poseł Leonard Krasulski. Lider PiS na Warmii i Mazurach liczy natomiast na rzesze tych, którzy nie wzięli udziału w pierwszej turze.
— Uważam także, że mamy szanse na przejęcie wyborców PSL, Marka Jurka, Kornela Morawieckiego i Janusza Korwin-Mikke — wylicza Krasulski.
Poseł Witold Gintowt-Dziewałtowski z Sojuszu Lewicy Demokratycznej uważa, że to właśnie kandydat lewicy spowodował największe zaskoczenie w wyborach.
— Niewiele było osób, które dawały Grzegorzowi Napieralskiemu dwucyfrowy, ba 14-procentowy wynik — mówi parlamentarzysta SLD.

wch, mz, akt

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama