Reklama

Płonące łąki to prawdziwa zmora strażaków


01/04/2011 17:15

Początek wiosny to czas, kiedy powraca problem wypalania trwa. Tylko w pierwszych dniach ocieplenia strażacy z Pasłęka i Elbląga kilkakrotnie już wzywani byli do palących się łąk, a to dopiero początek.

Takim podpaleniom sprzyja szczególnie ciepła i słoneczna pogoda. Wbrew temu, co zwykło się sądzić, są one niebezpieczne nie tylko dla przyrody, ale i dla człowieka.
— Niszczona jest nie tylko gleba czy drzewostan — mówi kapitan Tomasz Marcinkowski, zastępca dowódcy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 3 w Pasłęku. — Palące się trawy, a w szczególności dym spowijający pola bardzo często powodują utrudnienia w ruchu kołowym. Zdarza się również, że dym powoduje także zasłabnięcia osób.
Wypalanie traw jest niedozwolone.

Ustawa o ochronie środowiska zabrania wypalania roślinności na łąkach, pastwiskach, nieużytkach, rowach, pasach przydrożnych, szlakach kolejowych lub w strefie trzcin. Za takie wykroczenie grozi grzywna do 500 zł.

naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama