Reklama

Pływackie Mistrzostwa Masters 2012

21/10/2012 16:19

Wyjątkowo mało osób wzięło udział w sobotnich Pływackich Mistrzostwach Elbląga Masters 2012. Startowała niecała trzydziestka. Tak niskiej frekwencji do tej pory jeszcze nie było.

Zawodnicy pływali stylem klasycznym, dowolnym, delfinem i grzbietowym. 

— Zawsze jestem najstarsza — mówi Krystyna Opalińska (74 lata). — Nie jest dobrze, że tak mało nas było. Nie wiem dlaczego ludzie stracili chęć do rywalizacji w pływaniu. Ja biorę udział w każdej edycji. To świetna zabawa, służy zdrowiu. Przy okazji jest to spotkanie towarzyskie. Bardzo dobrze się bawimy. W pływaniu stylem grzbietowym miałam teraz czas lepszy niż dziesięć lat temu. W swojej kategorii startowałam tylko ja.


Henryk Iszoro (68 lat) również bierze udział w zawodach co pół roku. 

— Zdobyłem dzisiaj dwa złote medale — mówi Henryk Iszoro. — płynąłem stylem klasycznym pięćdziesiąt i sto metrów. Żadnych problemów nie miałem. Pływam codziennie przez godzinę, więc dzisiejsze zawody, to była rozgrzewka. Mam jednak satysfakcję z wygranej. Będę dalej pływał, aż do setki. 





Ewa Kerner - Mateusiak (58 lat) pływaczka i nurek również nie mogła odmówić sobie rywalizacji na elbląskim basenie MOSiR. 

— Uwielbiam pływać. Pływam trzy razy w tygodniu na wojskowym basenie, po półtora kilometra — mówi pani Ewa. — Kilometr w masce, z fajką i w płetwach, a pół kilometra stylem klasycznym zmiennym czyli grzbietowym, kraulem, żabką. 




— Była to już siedemnasta edycja pływackich mistrzostw mastersów, ale poziom był wysoki — mówi Bożena Ruszkowska, prezes elbląskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratowniczego. — Zawody to dla uczestników świetna zabawa, integracja, więź międzypokoleniowa. Nawiązują się nowe przyjaźnie. Wszyscy pomagają sobie wzajemnie i cieszą się z tej imprezy. 

kr

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama