Reklama

Po 40 latach opuszczą swój dom. Miłosierdzie gminy nie dla nich

24/10/2012 18:30

Dziś moi rodzice pożegnają się ze swoim dotychczasowym życiem. W domu, w którym żyli przez ostatnie czterdzieści lat zamieszka ktoś inny — mówi pani Monika. Nie pokonały ich choroby, z którymi walczą od lat. Pokonał ich dług za czynsz. Rodzina chciała spłacić zaległości starszego małżeństwa. Na to jednak nie zgodzili się urzędnicy. Na to mieszkanie jest inny chętny, gotowy spłacić dług. Kto? Tego nie wiadomo.



Na początku września w ręce naszej Czytelniczki wpadło pismo od komornika. To z niego dowiedziała się, że jej rodzicom grozi eksmisja. 

— Okazało się, że moi rodzice od dłuższego już czasu nie płacili za czynsz. Dług wynosi teraz trochę ponad 10 tysięcy — mówi nasza Czytelniczka. — Załamałam się, bo sama jestem w tej chwili bez pracy i nawet nie mam jak im pomóc, ale wiem, że ta eksmisja to dla moich rodziców wyrok.


Rodzice naszej Czytelniczki w mieszkaniu komunalnym przy ul. Daszyńskiego spędzili blisko 40 lat. Nigdy wcześniej nie mieli problemów z zadłużeniem. Te pojawiły się jakieś dwa lata temu.

— Mama wzięła wtedy pożyczkę, potem drugą. Tak zaczęło się błędne koło i problemy z pieniędzmi. Teraz zdarzają się miesiące, że na przykład tata z emerytury nie widzi ani złotówki — przyznaje kobieta. — Nie wydawali jednak na przyjemności. Czasami wspierali finansowo dzieci, spore sumy cały czas wydają na lekarstwa. Tylko na wykup recept, po ostatnim pobycie taty w szpitalu, mama wydała 400 zł, a przecież chorzy są obydwoje.


Ojciec pani Moniki cierpi na niedrożność żył. Jest częstym gościem szpitali, jednak z domu już w ogóle nie wychodzi. Z kolei jej mama od lat zmaga się z rakiem. W wyniku choroby praktycznie straciła wzrok. Widzi już tylko na jedno oko i to w trzydziestu procentach.




Jeszcze do niedawna pani Monika łudziła się, że pomocną dłoń do jej rodziców wyciągną urzędnicy.

— Mój brat, który mieszka z rodzicami, zadeklarował, że spłaci ten dług w ratach. Wcześniej przez długi czas nie miał pracy. Teraz znalazł zatrudnienia i po kawałku mógłby spłacać dług. Wpłacił już nawet około tysiąca złotych. Wiem, że dla kogoś te 10 tysięcy może się wydawać niewielką kwotą. My jednak mamy taką, a nie inną sytuację materialną, więc nie stać nas wpłacenie takiej sumy jednorazowo — dodaje pani Monika.


Rodzina nie prosiła o umorzenie długu, jedynie o rozłożenie go na raty. W połowie września jej brat skierował do prezydenta Elbląga pismo w tej sprawie. W ten poniedziałek otrzymał odpowiedź z Departamentu Gospodarki Nieruchomości i Geodezji w elbląskim ratuszu. Ta rozwiewa wszelkie nadzieje.

— Sprawa została przedstawiona do rozpatrzenia przez prezydenta Elbląga, który po przeanalizowaniu całości postanowił odmówić spłaty długu w ratach z uwagi na wszczęte postępowania o eksmisję przez komornika sądowego i wyznaczony termin eksmisji na dzień 25 października — czytamy w piśmie podpisanym przez Zbigniewa Musiejuka, kierownika Referatu Spraw Mieszkaniowych.


Urzędnicy w piśmie podpowiadają jednak rozwiązanie problemu. Postępowanie przymusowego przekwaterowania zostałoby wstrzymane, gdyby rodzina do wczoraj spłaciła cały dług. Na to jednak, jak podkreśla nasza rozmówczyni, nie było szans. 
— Gdybyśmy mieli te pieniądze nie prosilibyśmy o możliwości rozłożenia zadłużenia na raty — dodaje kobieta. — Nie rozumiem, dlaczego nie dano nam takiej szansy? Wiem, że są osoby, które mają jeszcze większe zadłużenia. Im rozkłada się dług, pozwala go odpracować. Dlaczego w naszym przypadku jest to niemożliwe?




Takie pytania i my skierowaliśmy do ratusza. Okazuje się jednak, że dramat rodziców naszej czytelniczki, zza urzędniczego biurka rysuje się zgoła inaczej. W odpowiedzi przypomniano nam o tym, że wyrokiem sądu rejonowego orzeczono eksmisję rodziców i brata pani Moniki z lokalu przy ul. Daszyńskiego nie przyznając im prawa do lokalu socjalnego. Co oznacza, że czekałaby ich przeprowadzka do pomieszczenia tymczasowego, o wielkości co najmniej 5m2 na jedną osobę. Mógł więc ich czekać jeszcze gorszy los. Jednak ten, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, odmienił się kilka miesięcy temu.

— W kwietniu bieżącego roku osoba zamieszkała przy ul. Mickiewicza złożyła w Biurze Zamiany Mieszkań ofertę zamiany swojego lokalu i przedłożyła pisemną propozycję objęcia lokalu mieszkalnego po eksmisji przy ul. Daszyńskiego — informuje Łukasz Mierzejewski z Biura Prasowego UM w Elblągu. — Osoba ta zadeklarowała chęć przejęcia zaległości płatnej jednorazowo na konto ZBK. Powyższy wniosek został rozpatrzony pozytywnie.




Szczęśliwe zakończenie, można by powiedzieć. Bo przecież nie do pomieszczenia zastępczego, a do mieszkania trafią rodzice naszej Czytelniczki, co wielokrotnie podkreślał w rozmowie z nami pan Mierzejewski. Oba lokale różnią się jednak kilkoma szczegółami. Chociażby tym, że w jednym ogrzewanie jest centralne, w drugim są piece. No i metrażem - mniejszym w przypadku lokalu przy ul. Mickiewicza o jedną trzecią. Chociaż to akurat zdaniem urzędników atut, bo przecież mniejszy metraż wiąże się z mniejszym czynszem. Dodatkowo z chwilą zawarcia umowy najmu drugiego mieszkania, starsi państwo będą mogli się starać o przyznanie dodatku mieszkaniowego, dodaje pracownik biura prasowego.


Odpowiedź na pytanie dlaczego nie rozłożono spłaty długu na raty lub nie pozwolono na jego odpracowanie, już nie jest taka prosta. W ostatnim czasie najemcy lokalu przy ul. Daszyńskiego nie dokonywali wpłat z tytułu czynszu, a te dokonane niedawno przez brata pani Moniki - są za małe. Pracownik biura prasowego wskazuje również na to, że jak wynika z rejestru sprawy - niemożliwe jest, aby wszystkie zainteresowane strony (łącznie z córką) o zadłużeniu nie widziały. Jeśli zaś chodzi o program oddłużeniowy prowadzony przez ZBK, to ten obowiązuje do pewnego metrażu, a poza tym również i w tym przypadku niemożliwe jest, że o takiej możliwości starsi państwo nie wiedzieli. Informacja o tym trafiła do lokatorów wszystkich mieszkań komunalnych. 
Zaplanowana na dziś na godzinę 9 przymusowa przeprowadzka starszych państwa najprawdopodobniej dojdzie do skutku.

naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama