Reklama

Po aferze z pseudobiletami ZKM rozwiąże umowę z Arsenem?

23/09/2012 13:35

Przed kilkoma tygodniami wyszła na jaw sprawa oszustwa, którego dopuścili się pracownicy spółki Arsen. Firma ta wygrała w Elblągu przetarg na kontrolę biletów w komunikacji miejskiej. Z ustaleń policji wynika, że każdy z kontrolerów sprawdzających bilety w komunikacji miejskiej w Elblągu miał dostać po kilka biletów wolnej jazdy. Na okaziciela. Według niepisanej umowy, posiadacz takiego biletu mógł bez obawy korzystać z autobusów i tramwajów.


Sprawa wyszła na jaw, gdy jeden ze szczęśliwych posiadaczy biletu wolnej jazdy zgubił swoją przepustkę do darmowej podróży. Mimo wykrycia tego oszustwa, pracownicy firmy Arsen nadal sprawdzają bilety w elbląskich autobusach i tramwajach.


Czytaj również: Sprzedają fałszywe bilety komunikacji miejskiej

Czy ZKM rozwiąże umowę ze spółką Arsen?

— Umowa ze spółką Arsen została zawarta w drodze przetargu i z godnie z prawem zamówień publicznych, i na dzień dzisiejszy nadal obowiązuje — tłumaczy Michał Górecki. — Według naszej wiedzy, osoby, które były zamieszane w sprawę, nie wykonują już czynności związanych z kontrolą biletów. Postępowanie w sprawie tzw. biletów wolnej jazdy jest nadal prowadzone. Jesteśmy przekonani, że wszystkie osoby uwikłane w rozpowszechnianie tych pseudobiletów, a tym samym oszukiwanie naszych pasażerów, zostaną ukarane. 


ZKM szacuje straty, spowodowane przez nieuczciwych kontrolerów na około 6 tys. złotych. Jakie środki zabezpieczające podejmie zarząd, aby w przyszłości uniknąć podobnych sytuacji?

 
— Nadużycia i korzystanie z naiwności ludzkiej niestety zdarzają się w wielu dziedzinach życia — stwierdza Górecki. — Zawinił tu przede wszystkim czynnik ludzki. W kwestii odpowiednich środków zabezpieczających będą musiały zostać podjęte adekwatne działania, jednak nastąpi to po pełnym wyjaśnieniu całej sprawy.


Czy w związku z ujawnionym oszustwem ZKM zrezygnuje z usług spółki Arsen?

— Co do dalszej współpracy, rozważamy podjęcie różnych kroków — mówi rzecznik elbląskiego ZKM. — Rozwiązanie umowy jest jedną z możliwości.



Przypomnijmy, iż w trakcie przeszukania w elbląskim biurze firmy Arsen policjanci zabezpieczyli 5 zalaminowanych druczków z napisem „bilet wolnej jazdy”. Jeden z nich znaleziono w niszczarce, po złożeniu „układanki” był zupełnie czytelny i również posłuży za dowód w sprawie. Zabezpieczono także dwa komputery, na których mogły być tworzone bilety. 
Jak ustalili funkcjonariusze, dokumenty były najprawdopodobniej rozprowadzane wśród kontrolerów do tzw. wykorzystania na wolne przejazdy dla członków ich rodzin. „Bilety” trafiały także na rynek, były po prostu odsprzedawane za kwoty od 60 do 120 złotych.


Policjanci zatrzymali pracującą w firmie 35-letnią kobietę, która usłyszała już zarzuty oszustwa. Niewykluczone jednak, że dojdzie do kolejnych zatrzymań w tej sprawie. Za oszustwo grozi kara nawet do 8 lat więzienia.
Na razie nie wiadomo, od kiedy rodziny i znajomi kontrolerów korzystali z darmowych przejazdów. Nie wiadomo również, ile tego typu biletów trafiło na "rynek".
Policjanci prowadzący sprawę „biletu wolnej jazdy” apelują, by nie kupować tego rodzaju fałszywych biletów, skoro nie funkcjonują one w cenniku ZKM. 
— Jeżeli ktoś kupił taki bilet, powinien zgłosić się do Komendy Miejskiej Policji w Elblągu, ponieważ padł ofiarą oszustwa — informuje Krzysztof Nowacki, oficer prasowy elbląskiej policji. — Postępowanie w tej sprawie prowadzi wydział do walki z przestępczością gospodarczą (tel. 55 230-16-70).

rm

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama