W środę odbyła się konferencja prasowa podwładnych wojewody, mająca być odpowiedzią na akcję Młodych Demokratów, w której zapowiedzieliśmy wniosek o odwołanie Pana Wojewody Warmińsko-Mazurskiego. Retoryka uczestników konferencji zdawała mieć jeden cel – przerzucenie odpowiedzialności za obecny stan rzeczy na elbląskie służby ratownicze. Niestety na drodze jego realizacji pojawił się pewien problem, który od pewnego czasu wydaje się być niezauważany przez administrację Pana Wojewody, mianowicie elblążanie nie są głupi.
Pan Marek Myszkowski, dyrektor Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego, zaznaczył, że podstawą działania systemu na nowych warunkach są terminale statusów dla karetek (dla Elbląga koszt rzędu 50 tys. Euro). Elbląski szpital na początku roku informował, że nie ma pieniędzy na zakup tych terminali w bieżącym roku budżetowym, z uwagi na mnóstwo nakładów pochłanianych przez modernizacje oddziałów i inne inwestycje.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!