Składam zażalenie na usługę pogrzebową firmy (dane do wiadomości redakcji), którą wynajęliśmy na pochówek zmarłego męża, taty i dziadka. W dniu 15 lutego o godzinie 11.30 rozpoczęła się ceremonia pogrzebowa, gdzie o godzinie 12.30 przewieziono zwłoki na cmentarz komunalny Dębica w Elblągu, a ok. godziny 13. 00 zakończyło się pożegnanie zwłok. Po obiedzie o godzinie 16.00 powróciliśmy na cmentarz, gdzie doznaliśmy szoku — pisze Czytelniczka w liście przesłanym do redakcji Dziennika Elbląskiego.
Miejsce na grób przysłonięte było zielonym materiałem i drewnianymi belkami, a trumna stała z boku i nie została złożona do ziemi. W związku z panującą niską temperaturą, opuszczeniem przez księdza i gości cmentarza i organizacją obiadu dla gości, my również opuściliśmy cmentarz widząc pracowników firmy idących ze szpadlami w kierunku trumny.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!