Kolegę po wypadku przywiozłem na pogotowie do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu. Tam się jednak okazało, że lekarz nie ma dla nas czasu, a jak chcemy na pogotowie, to on zaprasza po 16 — opowiada Czytelnik Dziennik Elbląskiego. — Pojechaliśmy do innego szpitala, na drugi koniec, gdzie nawet nie ma pogotowia. Tam na szczęście przyjęto nas prawie bez kolejki. Płacę podatki, płacę ubezpieczenie zdrowotne i w razie nagłej potrzeby mogę się jedynie wykrwawić przed gabinetem chirurga?
Do zdarzenia doszło 20 czerwca, w godzinach rannych. Zdenerwowany Czytelnik, jeszcze tego samego dnia, je nam zrelacjonował w liście przysłanym do redakcji.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!