Reklama

Po zabójstwie w więzieniu. Ład w elbląskim areszcie zachowany

11/10/2011 06:49

Ta sytuacja jest bardzo trudna dla całego więziennictwa — wyjaśnia Daniel Kuryłowicz, oficer prasowy Aresztu Śledczego w Elblągu. — Nie wprowadzamy jednak żadnych nadzwyczajnych środków ostrożności. Nie odwołujemy także pracowników z urlopów. Natomiast cały czas monitorujemy sytuację w areszcie i nastroje więźniów.

Jak już wcześniej informowaliśmy, w niedzielę w Zakładzie Karnym w Sztumie doszło do zabójstwa osadzonego. Wstępne ustalenia wskazują, że morderstwa dokonał dyrektor więzienia Andrzej G., były szef Aresztu Śledczego w Elblągu.

Dyrektor zadał więźniowi co najmniej cztery ciosy nożem, w tym w okolice szyi. Mężczyzna zmarł z wykrwawienia. Nadal nie wiadomo, dlaczego dyrektor sam wszedł do celi, czy został zaatakowany oraz czy przyniósł nóż do celi, czy może odebrał go więźniowi. To ma wyjaśnić śledztwo.

Po tym zajściu zachodziły obawy, że w zakładach karnych i aresztach śledczych na terenie całego kraju może dojść do zamieszek. Jednak jak się dowiedzieliśmy w Okręgowym Inspektoracie Służby Więziennej w Gdańsku sytuacja cały czas jest monitorowana.
— Jest to sytuacja kryzysowa, z którą wcześniej nie mieliśmy do czynienia — wyjaśnia mjr Robert Witkowski, rzecznik prasowy inspektoratu w Gdańsku. — Ta tragedia dotknęła zarówno służbę więzienną, jak i osadzonych, i obie strony rozumieją powagę sytuacji. Bardzo ważną kwestią jest to, że ład i porządek w więzieniach i aresztach jest zachowany. Największe obawy mieliśmy w niedzielę wieczorem, ale na chwilę obecną sytuacja jest stabilna.

Zabity skazany to Józef S., który w zakładzie karnym odsiadywał wyroki za kradzieże. Mężczyzna wcześniej bywał agresywny, znany był także z pisania licznych skarg, zażaleń i pozwów
kmf

Dziś (11.10) ma zostać przesłuchany dyrektor Zakładu Karnego w Sztumie, który dwa dni temu zabił więźnia. Andrzej G. na razie nie był w stanie odpowiadać na pytania śledczych. W niedzielę przed południem Andrzej G. wszedł do jednej z cel i kilkakrotnie ugodził nożem skazanego. Mężczyzna zmarł. Motywy działania zabójcy nie są znane. Prokuratura rozważa dwie hipotezy: konflikt między dyrektorem a więźniem lub problemy rodzinne. Z najnowszych informacji wynika, że dyrektor więzienia zostawił list, który jest obecnie analizowany przez śledczych. Śledczy ustalają też, skąd pochodził 15-centymetrowy nóż, którym zaatakowany został więzień.
Andrzej G. ma 50 lat. Z wykształcenia jest psychologiem. Psychologami są również jego żona i córka. Kierował sztumskim Zakładem Karnym od 6 lat. Wcześniej szefował elbląskiemu Aresztowi Śledczemu. W służbie więziennej przepracował 25 lat. Zamordowany więzień miał wyjść na wolność w 2030 roku, odsiadywał wyrok między innymi za wielokrotnie kradzieże.
IAR

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama