Wieczorne i nocne ciemności na elbląskich ulicach i w parkach rozprasza dokładnie 7328 punktów świetlnych. Spółka z Sopotu, zajmująca się ich konserwacją przeznacza (z pieniędzy płaconych jej przez miasto) złotówkę od każdego z nich na modernizację lub rozbudowę oświetlenia w mieście.
— Jest to złotówka na miesiąc — uściśla Rafał Maliszewski z zespołu prasowego elbląskiego ratusza. — W ciągu roku daje to kwotę 108 tys. zł z VAT. Jednak roboty, które sopocka firma wykona będą miały wartość co najmniej 200 tysięcy złotych brutto. Uzgodniony ze spółką zakres zadań na ten rok wynika zarówno z bieżących potrzeb, jak i z przeglądów stanu technicznego oświetlenia w mieście. — Oczywiście brane też były pod uwagę sygnały płynące od mieszkańców — podkreśla Rafał Maliszewski.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!