Reklama

Pod choinkę dostaniemy benzynę po 5 złotych?

09/12/2010 10:33

Ceny paliw szaleją. — Co się dzieje? — pytają kierowcy. Tankują i ze zdumienia przecierają oczy. Cena na stacjach benzynowych z dnia na dzień są coraz wyższe. — Jak pójdzie tak dalej, przed świętami cena paliwa dojdzie do 5 zł — wróżą pesymiści.

4,90 zł z litr to maksymalna cena — przewidują analitycy. Jak będzie naprawdę? Tego nikt nie może być pewien.
 Wczoraj (8.12) za litr benzyny bezołowiowej 95 na stacji Lotos w Elblągu trzeba było zapłacić 4,77 zł. Dużo? W Olsztynie litr tego samego paliwa kosztował nawet 4,89 zł, a w Gdańsku za 4,83. Niewykluczone, że w najbliższych dniach tyle zapłacimy za benzynę i w Elblągu.

Przed wakacjami przewidywano, że cena paliw w Elblągu może dojść do 5 złotych na litrze. Wydawało się, że stacja przy sklepie E. Leclerc odgoni od elbląskich kierowców widmo wysokich cen paliwa. Nie minęło kilka miesięcy, a kierowcy znów klną przy tankowaniu. W ciągu ostatnich kilku dni cena paliwa wzrosła o kilkadziesiąt groszy na litrze.


— Są dwie przyczyny wzrostu cen paliw: po pierwsze złotówka mocno straciła w stosunku do dolara, a po drugie na rynku wzrosły notowania ropy — tłumaczy Marcin Zachowicz, rzecznik prasowy Grupy Lotos. — Mroźna zima też robi swoje.
Czy pesymistyczne przewidywania spełnią się przed świętami? 
— Nie sądzę, że za benzynę zapłacimy 5 złotych za litr — uspokaja Urszula Cieślak, analityk z BM Reflex. — W kraju cena może wynosić 4,75-4,80 zł, choć na niektórych stacjach może się zdarzyć benzyna nawet po 4,90 zł. Ale psychologicznej bariery pięciu złotych nie przekroczymy.



— W ciągu dwóch dni ceny wzrosły o 40 groszy. To jest koszmar! — denerwuje się Piotr Lichociński. — Na rynku światowym paliwa tanieją, a u nas co? Nie wiem, czy to wynik przedświątecznej gorączki czy zachłanności dystrybutorów? Dla przeciętnego człowieka ta cena, to już lekka przesada. Ceny europejskie, a płace wschodnioeuropejskie — kwituje Lichociński. 
Za głowę łapie się też Mirosław Piekarski.
— Dwa dni temu tankowałem za 4,38, a już dziś za 4,69 — mówi. — Polska ma ogromne długi i łata się je ceną benzyny. A jak paliwo idzie w górę, to i wszystko, od chleba począwszy.
Grupa Lotos nie potrafi przewidzieć dalszych zmian cen paliwa. 
— To zależy od zachowań rynku — mówi rzecznik prasowy Grupy Lotos.
Eksperci ostrzegają jednak, że benzyna i olej napędowy mogą być na święta droższe niż w okresie letnim. Średnia cena Pb 95 w Polsce ma wynieść 4,75-4,8 zł. Ale to nie koniec. 



Pewne jest, że od przyszłego roku, tankując auto, kierowcy będą musieli głębiej sięgać do kieszeni. Podstawowa stawka podatku VAT z 22 wzrośnie do 23 proc. Już ta decyzja odchudzi portfele zmotoryzowanych. Dyrektor generalny Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego Leszek Wieciech wskazuje, że wzrost VATu oraz likwidacja ulgi akcyzowej na paliwa zawierające biokomponenty, czyli wszystkie paliwa dostępne na polskim rynku, spowoduje podrożenie benzyny mniej więcej o 15 groszy. W 2011 roku VAT od paliwa, zgodnie z nowymi przepisami, nie odliczą też firmy. Stracą na tym przede wszystkim konsumenci, którzy zapłacą więcej np. za usługi kurierskie, pocztowe oraz produkty spożywcze.

Fot. Ryszard Biel
Zima, niekorzystny kurs złotówki, a za wszystko płacą kierowcy

Karolina Śluz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama