Reklama

Podejrzanego o napady na kobiety prokuratura wypuściła na wolność

23/04/2012 18:02

Policjanci chcieli, by 37-letni mężczyzna, zatrzymany w sprawie dwóch rozbojów na starszych kobietach, trafił do aresztu na trzy miesiące. Prokurator uznał, że wystarczy, jeśli będzie meldował się na komendzie dwa razy w tygodniu. Mężczyzna wyszedł na wolność. Funkcjonariusze są oburzeni tą decyzją.

37-letni Andrzej J., podejrzany o dokonanie w kwietniu dwóch rozbojów na ponad 80-letnich kobietach, został zatrzymany przez policjantów w miniony piątek. Jak tłumaczą funkcjonariusze, jego szybkie zatrzymanie było możliwe dzięki m.in. dokładnemu opisowi wyglądu sprawcy.

37-letni mężczyzna usłyszał zarzuty. Nie przyznał się jednak do winy. Policjanci chcieli, żeby trzy najbliższe miesiące spędził w areszcie i wystąpili o to do prokuratora. Ten uznał jednak inaczej. Andrzej J. mógł wyjść na wolność. Mężczyzna musi tylko dwa razy w tygodniu meldować się na komendzie policji.

Dlaczego prokuratorzy nie chcieli, by Andrzej J. poczekał na swój proces w areszcie? Jak tłumaczą, zgromadzony przez policjantów materiał nie dawał takich podstaw.
— Zarzuty zostały przedstawione mężczyźnie, ale materiał dowodowy jest słaby. Są duże wątpliwości co do sprawstwa — tłumaczy Jolanta Rudzińska z Prokuratur Rejonowej w Elblągu.

Czytaj także: Napadał na starsze kobiety. Kradł pieniądze, także recepty

Wątpliwości nie mieli jednak funkcjonariusze, którzy teraz nie kryją oburzenia decyzją prokuratury.
— Andrzej J. został wypuszczony na wolność. Jak my będziemy wyglądali w oczach tych napadniętych kobiet, gdy na przykład spotkają go na ulicy — zastanawia się jeden z nich.

Andrzejowi J. grozi wysoka kara. Może trafić do więzienia nawet na 12 lat. Wcześniej był karany za przestępstwa przeciwko mieniu. Podczas zatrzymania policjanci znaleźli przy nim dokumenty pochodzące z innej kradzieży.
AKT

Do napadów na starsze kobiety doszło w kwietniu. Pierwszy wydarzył się 13 kwietnia. Sprawca uderzył 85-letnią kobietę, przewrócił na ziemię i zabrał 100 zł, zakupy oraz dokumentację medyczną.
Do kolejnego napadu doszło 19 kwietnia, a ofiarą była 87-latka. Tym razem kobieta została zaatakowana, gdy wchodziła do budynku. — Mężczyzna przycisnął ją ciałem do drzwi klatki schodowej, krępując jej ruchy, a następnie wyjął z jej płaszcza portfel, w którym było 60 złotych — relacjonuje mł. asp. Krzysztof Nowacki.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama