Policjanci chcieli, by 37-letni mężczyzna, zatrzymany w sprawie dwóch rozbojów na starszych kobietach, trafił do aresztu na trzy miesiące. Prokurator uznał, że wystarczy, jeśli będzie meldował się na komendzie dwa razy w tygodniu. Mężczyzna wyszedł na wolność. Funkcjonariusze są oburzeni tą decyzją.
37-letni Andrzej J., podejrzany o dokonanie w kwietniu dwóch rozbojów na ponad 80-letnich kobietach, został zatrzymany przez policjantów w miniony piątek. Jak tłumaczą funkcjonariusze, jego szybkie zatrzymanie było możliwe dzięki m.in. dokładnemu opisowi wyglądu sprawcy.Do napadów na starsze kobiety doszło w kwietniu. Pierwszy wydarzył się 13 kwietnia. Sprawca uderzył 85-letnią kobietę, przewrócił na ziemię i zabrał 100 zł, zakupy oraz dokumentację medyczną.
Do kolejnego napadu doszło 19 kwietnia, a ofiarą była 87-latka. Tym razem kobieta została zaatakowana, gdy wchodziła do budynku. — Mężczyzna przycisnął ją ciałem do drzwi klatki schodowej, krępując jej ruchy, a następnie wyjął z jej płaszcza portfel, w którym było 60 złotych — relacjonuje mł. asp. Krzysztof Nowacki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!