Reklama

Pokażą trasę rowerową i jej warianty

24/11/2010 15:33

Gdzie na Warmii i Mazurach powstanie długa na 350 kilometrów ścieżka rowerowa? Tam gdzie latem jest dużo turystów? Nie. Powstanie tam gdzie ich nie ma. I bardzo dobrze — pisze Czytelnik. W czwartek (25.11) swoje zdanie w sprawie przebiegu trasy rowerowej będzie można wyrazić w elbląskim starostwie.

Podobne konsultacje społeczne dotyczące przebiegu trasy rowerowej w woj. warmińsko-mazurskiego odbędą się w Bartoszycach, Węgorzewie oraz Gołdapi. Długość trasy w regionie wyniesie ok. 350 km.

— Na Warmii i Mazurach ścieżka zaczyna się na styku granic Polski, Litwy i obwodu kaliningradzkiego, kończy w pobliżu Elbląga — informuje Urząd Marszałkowski w Olsztynie. 



W programie spotkania przewidziana jest prezentacja planowanego przebiegu trasy wraz z jej wariantami. Konsultacje odbędą się w Starostwie Powiatowym przy ul. Komeńskiego o godz. 14 (w Wydziale Promocji Powiatu, Edukacji, Kultury i Sportu).



Trasa rowerowa powstanie także w woj. podlaskim, lubelskim, świętokrzyskim i podkarpackim.


List Czytelnika

Gdzie na Warmii i Mazurach powstanie długa na 350 kilometrów ścieżka rowerowa? Tam gdzie latem jest dużo turystów? Nie. Powstanie tam gdzie ich nie ma. I bardzo dobrze.



Na zdrowy rozum wydaje się, że taka ścieżka powinna przebiegać przez powiaty turystyczne: giżycki, mrągowski, iławski czy ostródzki. Zamiast tego zaplanowano ją przez powiaty graniczące z obwodem kaliningradzkim. Turystów można tam szukać ze świeczką w ręku.

Mimo tego władze województwa warmińsko-mazurskiego konsekwentnie promują taki właśnie przebieg ścieżki. Jest ona fragmentem ścieżki rowerowej, która zacznie się w województwie świętokrzyskim, przejdzie przez województwa podkarpackie, lubelskie i podlaskie i skończy się na granicy warmińsko-mazurskiego i pomorskiego.



Władzom Olsztyna marzy się z kolei ścieżka prowadząca przez Olsztyn. Dlaczego? Tego nie wiadomo. Przecież Olsztyn nigdy nie był i nie będzie miastem turystycznym.

Ścieżka prowadząca wzdłuż granicy z Rosja ma sens. Właśnie dlatego, że teraz nie ma tam turystów. Bo dzięki ścieżce można ich tam ściągnąć.

Cała trasa ma mieć prawie 2 tysiące kilometrów, z czego 350 w naszym województwie. Koszt to prawie 200 milionów złotych.

Czytelnik
źródło: Turystyka.wm.pl

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama