Reklama

Pół wieku razem

11/11/2010 12:39

Bywało raz lepiej, raz gorzej, ale z pewnością niejeden z nas mógłby się wiele od nich nauczyć. Rocznice 50- i 60-lecia pożycia małżeńskiego obchodziło sześć par z gminy Elbląg. Podczas ostatniej, uroczystej sesji Rady Gminy zostali oni odznaczeni pamiątkowymi medalami za długoletni staż małżeński.

Sześćdziesiąt lat (diamentowe gody) razem przeżyli Marianna i Mieczysław Jedynowiczowie z Tropów Elbląskich oraz Jadwiga i Jan Topolscy z Kępy Rybackiej.

— Pracowałam w Łodzi, jednak rodzice mnie tutaj ściągnęli — wspomina Marianna Jedynowicz (80 lat). — Męża poznałam w Tropach, pobraliśmy się, mamy czworo dzieci, są wnuki i nawet prawnuki – dodaje z uśmiechem na twarzy.
— Mamy pięcioro prawnuków — mówi dumny Mieczysław Jedynowicz (86 lat).
Jak podkreśla pani Marianna, przez te wszystkie lata żyli w zgodzie, chociaż nie zaprzecza, że czasem, jak to w życiu bywa, zdarzają się im sprzeczki.



— My poznaliśmy się na zabawie w Nowakowie i... zakończyliśmy znajomość małżeństwem. Wychowaliśmy 5 dzieci, mamy 15 wnucząt, 15 prawnuków. 
Tylko dzieci najmłodszej córki jeszcze nie są żonate.
— Czworo dzieci zostało na gospodarce, jeden syn mieszka w Elblągu — dodaje Jan Topolski (83 lata).





— Mieszkaliśmy blisko siebie, dzieliło nas chyba tylko 50 metrów. Widywaliśmy się praktycznie, ale nasza znajomość zaczęła się od zabawy tanecznej — mówią zgodnie Jadwiga (72 lata) i Kurt (76 lat) Gałeccy z Kępin Wielkich. 
Państwo Gałeccy mają pięcioro dzieci, doczekali się także wnuków i prawnuków. Jubileusz świętowali nie tylko w Urzędzie Gminy, nie zabrakło także rodzinnej imprezy.


Złote gody obchodzą także Stanisława i Ryszard Pytelewscy z Raczek Elbląskich.
— Pochodzimy ze wsi koło Warszawy — mówi pan Ryszard. — Po ślubie przyjechaliśmy tutaj, bo przejąłem gospodarstwo po rodzicach. Teraz jesteśmy na emeryturze a gospodarkę przepisaliśmy na syna.
Państwo Pytelewscy mają troje dzieci.
— Na gospodarce został tylko syn, córki pracują w handlu — mówi Stanisława Pytelewska (71 lat)


— Te pięćdziesiąt lat szybko zleciało — stwierdził wzruszony pan Ryszard. — Zleciało jakby z bata strzelił, nie wiadomo kiedy. Człowiek był młody, a teraz jesteśmy dziadkami... Życie nie jest usłane różami, ale trzeba dogadać się z sobą, aby jakoś to było.
Państwo



Medale za 50 lat pożycia małżeńskiego na uroczystej sesji Rady Gminy otrzymali także Teresa i Józef Ambroziak z Komorowa Żuławskiego oraz Elżbieta i Adam Kustra z Raczek Elblaskich. Panu Adamowi (80 lat) sesje nie są obce, bowiem był radnym pierwszej kadencji. 
— Jak zaczynaliśmy nie było najgorzej, ale wiadomo, że początki są trudne — wspomina mężczyzna.
Państwo Kustra mają dwoje dzieci.
— Mamy już nawet jednego prawnuka — dodaje szybko pani Elżbieta (70 lat).


Małżonkowie chętnie wspominają chwile jak zbudowali swój rodzinny dom. Jednak miłość, która doprowadziła wszystkie jubileuszowe pary do małżeństwa zaczyna się od pierwszego wejrzenia. O tym wie Józef Ambroziak z Komorowa Żuławskiego.
— Poznaliśmy się na zabawie tanecznej. Mąż jest z Komorowa, a ja z Weklic, od razu po tej zabawie zaczął do mnie przyjeżdżać — 0powiada Teresa Ambroziak (68 lat) czule patrząc na męża.
— Mamy troje dzieci, wnuki i 3 prawnuków — dodaje Józef (77 lat).


sw
[gallery=4]7799[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama