Reklama

Polacy zremisowali z Litwą w Elblągu 31:31

05/06/2010 17:44

Polscy piłkarze ręczni zremisowali 31:31 z Litwą w towarzyskim meczu, który został rozegrany w sobotę w Elblągu. Obie reprezentacje w niedzielę zmierzą się jeszcze raz – tym razem w Olsztynie, gdzie drużyna Bogdana Wenty przebywa na zgrupowaniu.

Mecz w Elblągu zakończył się remisem, chociaż w 50. minucie Polacy prowadzili pięcioma bramkami (29:24). Do 40 minuty kibice oglądali zacięte widowisko, w którym żadnej z drużyn nie udało się wypracować większej niż dwubramkowej przewagi. Polacy najlepiej zagrali między 40 a 50 minutą – w tym czasie na boisku pojawił się m.in. Mateusz Jankowski, wychowanek Truso Elbląg i były zawodnik Techtransu Elbląg. Debiutant w zespole Bogdana Wenty rzucił w sobotnim meczu dwie bramki. W ostatnich minutach biało-czerwoni fatalnie spisali się w ataku i skuteczniejsi w tym czasie rywale doprowadzili do remisu 31:31.
Puchar prezydenta Elbląga dla najlepszego zawodnika w polskiej drużynie trafił do Mateusza Jankowskiego. W reprezentacji Litwy został wyróżniony Valdas Novickis.
Spotkanie w hali CS-B z udziałem wicemistrzów świata z 2007 r. przy al. Grunwaldzkiej na żywo obejrzało około 2,6 tys. kibiców. Polacy w ciągu tygodnia rozegrają cztery mecze towarzyskie – dwa z Litwą i w następny weekend dwa z Chorwacją w Kielcach i Warszawie.

Polska – Litwa 31:31 (15:14)

Bogdan Wenta, trener Polaków: - To nie są tacy nowicjusze, młodzi chłopcy, ale przeszli wszystkie szczeble szkolenia centralnego od juniora do młodzieżówki. W Polsce podchodzimy do tego, że fajnie, bo to są debiutanci. Tu nie ma nic fajnego, tu trzeba grać. Jeżeli już prowadzisz, wszyscy się biją, to musisz wyjść i się bić, to wtedy można wybaczyć błędy. A u niektórych przestawienie na wygodnictwo jest za duże i to było widać. W pewnym momencie zabrakło reżysera, akcje, które były ustalone nie były realizowane. Powiedziałem przed meczem zawodnikom, że największym problemem naszym będzie jeśli ktoś pomyśli, że przychodzi tutaj zrobić sobie autoreklamę – tak nie może być, to jest reprezentacja, wszyscy muszą funkcjonować i walczyć. Z przebiegu spotkania było w sumie dobrze, pierwszy raz graliśmy w tym zestawieniu, ale było parę sytuacji nie do przyjęcia – zwłaszcza w końcówce.. Obrotowi byli dzisiaj najmniej widoczni, z tyłu uderzenie było ok, do skrzydeł piłki były dogrywane, i było widać błędów w obronie. Pierwsze koty za płoty, zobaczymy jak będzie w niedzielę.

AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama