Policja i inspektorzy sanepidu wkroczyli w miniony wtorek do sklepu w centrum Elbląg, w który zarekwirowali dużą część asortymentu. Teraz badania laboratoryjne wykażą, czy są to tzw. dopalacze.
Przypomnijmy: przez ostatnich klika lat kilkukrotnie, po zatruciach specyfikami, kolejnych kontrolach i grzywnach, urzędnicy wspólnie z elbląskim sanepidem i policją zamykali sklepy z tzw. "zapachami". Najpierw na ul. Królewieckiej, potem w sklepie bliżej centrum miasta, gdzie przeniósł się właściciel "pachnącego" przybytku. Za każdym razem rekwirowano tam asortyment, a wreszcie dwóm właścicielom sklepu - Jakubowi G. i Szymonowi I. postawiono zarzuty.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!