Reklama

Policja sprawdza czy zabił kota rzucając nim o podłogę

05/02/2012 15:57

Andrzej W. został zatrzymany przez policjantów z Gronowa Elbląskiego. Funkcjonariusze pojechali do mieszkania 47-latka i jego byłej żony, ponieważ mieli zgłoszenie, że mężczyzna zabił kota, rzucając nim o podłogę. Policjanci badają teraz tę sprawę. Jeżeli okaże się to prawdą, ustawa o ochronie zwierząt przewiduje za taki czyn karę nawet do 2 lat pozbawienia wolności.

Jak informuje mł. asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu, zdarzenie rozegrało się w sobotę przed godziną 22.00 w jednej z miejscowości na terenie gminy Gronowo Elbląskie. Tam do jednego z domów został wezwany policyjny patrol. Powodem interwencji miało być zabicie kota przez 47-letniego mężczyznę.

Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, usłyszeli od byłej żony Andrzeja W., że złapał on kota i kilkakrotnie rzucił nim o podłogę. Kobieta wskazała policjantom leżące w pokoju nieżywe zwierzę. Z kolei 47-latek tłumaczył się w ten sposób, że zrobił sobie posiłek, wyszedł z kuchni, a gdy po chwili wrócił do niej, zastał na stole kota, zjadającego to, co on sobie przygotował. Z relacji mężczyzny wynika, że zepchnął tylko kota ze stołu.

Ponadto w rozmowie z interweniującymi policjantami powiedział, że sam ciężko pracuje, a w mieszkaniu znajdują się cztery bezdomne koty i dwa psy, które przyniosły do domu jego dzieci. Policjanci zatrzymali 47-latka do wyjaśnienia. Mężczyzna był trzeźwy. Nieżywe zwierzę zostało zabezpieczone w placówce MPO w Elblągu do weterynaryjnych oględzin. Mężczyzna może odpowiadać z ustawy o ochronie zwierząt. Karą za znęcanie się nad zwierzęciem może być nawet pozbawienie wolności do 2 lat.
jago

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama