Reklama

Policja wstrzymała przyjmowanie do służby. Zawiniły przepisy

20/04/2012 14:02

Od początku tego tygodnia policja wstrzymała przyjmowanie kandydatów do służby. Powód jest prosty - straciły moc obowiązujące w tej kwestii przepisy wykonawcze. Tymczasem chętnych do założenia munduru nie brakuje, bo w czasach kryzysu praca w policji, i także innych służbach mundurowych, cieszy się dużą popularnością.

Nowe rozporządzenie, jak zapewnia Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, ma wejść w życie już niedługo. Kiedy? Tego jeszcze resort nie ujawnia. 
— Cały czas zgłaszają się do nas osoby chętne do podjęcia pracy w policji. Na razie nie możemy im jednak nic zaoferować. Od poniedziałku, podobnie jak inne komendy wojewódzkie, wstrzymaliśmy przyjmowanie nowych kandydatów do służby — mówi Izabela Niedźwiedzka z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. — Nie wiemy, kiedy wznowimy przyjęcia do służby. Osobom zainteresowanym podajemy numer telefonu kontaktowego. Jak się coś zmieni, będą mogli się do nas zgłosić powtórnie.

Na brak chętnych do pracy w policji resort spraw wewnętrznych, któremu ta służba podlega, nie może narzekać. I nic dziwnego, gdyż w czasie kryzysu gospodarczego za mundurem nie tylko panny stoją sznurem. Służba w mundurze to marzenie wielu mężczyzn. Marzenie, choć pobory wcale nie są wysokie.

— Do czasu ukończenia 6-miesięcznego kursu podstawowego, funkcjonariusz otrzymuje 1550 złotych na rękę — mówi mł. asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. — Po ukończeniu tego kursu pobory wzrastają do około 2,2 tys. zł.

Poboru do służby nie zawieszono natomiast w innych jednostkach mundurowych, w tym też, oczywiście, i w straży pożarnej.
 — Rekrutacja odbędzie się normalnie. Nabór dokonany zostanie na jesieni, w okresie wrzesień-listopad — mówi rzecznik prasowy elbląskiej straży Przemysław Siagło.
 Podobnie jak policja także służby pożarnicze od lat nie narzekają na brak kandydatów.

— Zawsze jest u nas kilkadziesiąt podań — informuje Przemysław Siagło.
 Chętnych nie zrażają najniższe, jak podkreśla rzecznik, uposażenia wśród służb mundurowych. Co prawda początkujący strażak zarabia (o ile nie jest poszukiwanym specjalistą, na przykład płetwonurkiem) kilkaset więcej od swojego kolegi w policji - bo 1800-1900 złotych na rękę, ale...

— Na podwyżkę czeka zazwyczaj trzy lata. Tyle trwa okres od przeszkolenia podstawowego do szkolenia na podoficera — wyjaśnia Przemysław Siagło. 
I po podwyżce strażak nie ma jednak kokosów. Do dotychczasowych poborów może bowiem dodać zaledwie około 200 zł. Strażak w stopniu podoficera zarabia więc łącznie około 2200 zł.

Poziomu 2 tysięcy złotych nie osiąga natomiast strażnik działu ochrony w areszcie. 
— Taki funkcjonariusz zarabia około 1900 złotych — mówi mjr Robert Witkowski, rzecznik prasowy Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej (w tym okręgu znajduje się areszt śledczy w Elblągu).

Takich, niewysokich, zarobków strażnikom mogli by jednak pozazdrościć młodsi referenci zatrudnieni choćby w administracji służby więziennej.
 — Zarabiają najniższą krajową -1500 złotych brutto — mówi mjr Robert Witkowski.
Pobory referentów są, jak mówi rzecznik prasowy, na poziomie pracujących osadzonych. W Elblągu takich jest stosunkowo niewielu, ale na przykład w areszcie w Kwidzynie pracuje co drugi aresztant.

— Otrzymują tyle samo co młodsi referenci, a nie ponoszą szeregu kosztów jakie mają nasi pracownicy, związanych choćby z dojazdami — stwierdza mjr Witkowski.
 W służbie więziennej także nie przerwano naboru. W ostatni poniedziałek odbyło się postępowanie kwalifikacyjne na strażnika działu ochrony elbląskiego aresztu. Mimo mało rewelacyjnych zarobków o stanowisko to ubiegało się kilkunastu kandydatów.
Witold Chrzanowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama