Reklama

Półmetrowa wyrwa na Fałata. Czekają aż zapadnie się droga?

22/07/2011 16:16

Przy wjeździe z ulicy Pionierskiej na ulicę Fałata w Elblągu straszy od miesięcy potężna wyrwa w jezdni. Dziura o ponad półmetrowej głębokości, znajduje się tuż przy studzience ściekowej. Wymyta spod niej ziemia grozi w każdej chwili zapadnięciem drogi.



— Ta dziura pojawiła się w lutym, po roztopach. I od tej pory tylko się powiększa. Interweniowałem w tej sprawie kilkakrotnie, ale bezskutecznie — mówi pan Tadeusz, mieszkaniec jednego z domów przy ulicy Fałata.
 Nasz Czytelnik, jak twierdzi, informował o wyrwie Straż Miejską, dzwonił także pod numer alarmowy 112. Oba zgłoszenia, jak podkreśla, zostały przyjęte, ale dziura jak straszyła przechodniów i kierowców, tak straszy nadal.


— Gdy po dwóch miesiącach ponownie zadzwoniłem pod 112 jedyne, co uzyskałem to informację, że pamiętają moją pierwszą interwencję — mówi zdenerwowany mężczyzna.



— Wyrwa jest na samym skraju, tuż przy skrzyżowaniu. Jak się o niej nie wie, to jedynym ratunkiem jest gwałtowne odbicie kierownicą w prawo. Inaczej jazda może skończyć się w wyrwie, przynajmniej skrzywioną felgą, o ile nie zerwanym zawieszeniem — mówi jeden z kierowców, często jadący tą trasą.


Czy jest szansa na to, że wyrwa, po pięciu miesiącach, zniknie wreszcie ze skrzyżowania Fałata z Pionierską? — Zarząd Dróg lustruje dzisiaj ulice w mieście. Z pewnością zajmie się i tą sprawą — poinformował nas w piątek (22.07) Kamil Czyżak z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego w Elblągu.
Ze swojej strony rekomendujemy kierownictwu i pracownikom Zarządu Dróg także pobliską ulicę Michała Kajki. Jej nawierzchnia przypomina ser szwajcarski. Tylko strawić ją trudno.


Witold Chrzanowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama