Reklama

Polscy hokeiści najlepsi w elbląskim turnieju

04/12/2011 17:39

Zwycięstwem reprezentacji Polski zakończył się rozgrywany w Elblągu międzynarodowy turniej hokeja na sledgach. Dla naszej reprezentacji był to ostatni start w pierwszej części sezonu. Teraz pozostaną już tylko przygotowania do Mistrzostw Świata gr. B.

Drużyny Rosji, Niemiec i Polski spotkały się w Elblągu w kończącym pierwszą część sezonu turnieju. Przez dwa dni zespoły rywalizowały każdy z każdym, a dwa najlepsze spotkały się w finale. Jak się można było spodziewać, w decydującym pojedynku gospodarze zmierzyli się z Rosją. Po pierwszej tercji Polska prowadziła 2:0, w drugiej dała sobie strzelić bramkę, ale ostatecznie wygrała zasłużenie 4:1. 


— Z Niemcami, jak zawsze, grało nam się dobrze — mówi Sylwester Flis, grający trener reprezentacji Polski. — Natomiast z Rosją było już ciężko. Chłopaki w bardzo krótkim czasie bardzo dużo osiągnęli, a ich przewaga nad nami była taka, że mają pełnowartościowych zmienników.
— Jestem ogrzany tą grą i poziomem, jaki prezentuje nasza reprezentacja — twierdzi Robert Szaj, prezes Polskiego Związku Sportu Niepełnosprawnych Start. — To jest dobry prognostyk przed zbliżającymi się mistrzostwami.

Nasza reprezentacja jest na etapie kończenia pierwszej części sezonu. Zawodników czeka teraz krótka przerwa świąteczna, a po niej ciężkie przygotowania do Mistrzostw Świata grupy B, które rozegrane zostaną w 2012 roku.


— Nasze główne zadanie to walka o awans do elity, czyli do grupy A — informuje Flis. — Będziemy rywalizowali m.in. z Niemcami, Holandią, Wielką Brytanią, Finlandią, tak więc stawka naprawdę mocna. Spodziewam się, że najgroźniejsi rywale to jednak Niemcy, ale nie obawiam się ich. Mimo że grają od 2002 roku, to mamy łatwość ich ogrywania. W przeciwieństwie np. do Estonii, z którą nigdy nie wygraliśmy.

Właśnie takie turnieje, jak ten ostatni w Elblągu, pozwalają naszej reprezentacji zgrywać poszczególne formacje, co powinno zaprocentować w czasie dużych imprez. Jak twierdzi trener kadry narodowej, skład reprezentacji do czasu mistrzostw nie powinien się już wiele zmienić.


— Ja nie liczę, że do maja znajdziemy drugą piątkę i wyrzeźbimy ją do poziomu tej czołowej, jaką mamy teraz w reprezentacji — wyjaśnia Flis. — Dlatego musimy trenować płynność gry i szybkie podania. Tak, by to krążek ślizgał się po lodzie, a nie my.
kmf
[gallery=4]25044[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama