Reklama

Powstaje nowa Biedronka. Konkurencja wykończy sklepikarzy

01/08/2012 20:14

Kolejna elbląska Biedronka powstaje właśnie przy ul. Jana III Sobieskiego. Właściciele znajdujących się przy tej ulicy sklepików nie ukrywają, że takiego sąsiedztwa nie przetrwają. — To zdrowa konkurencja — przekonuje Lucjan Filaszkiewicz z Elbląskiej Rady Gospodarczej, kojarzony głównie jako zacięty przeciwnik hipermarketów. W tym przypadku był pierwszym inwestorem tego przedsięwzięcia.

Budowa na placu przy ul. Jana III Sobieskiego trwa w najlepsze od kilku tygodni. Okoliczni mieszkańcy i sklepikarze oficjalnie nie widzą, co w tym miejscu powstanie.
Po osiedlu krążą jednak plotki: że będzie to Biedronka, domki jednorodzinne lub hurtownia papiernicza. Jeszcze dwa tygodnie temu na tablicy informującej o przedsięwzięciu znajdowało się imię i nazwisko Lucjana Filaszkiewicza.

— Dlatego myśleliśmy, że może powstanie tu hurtownia. To jeszcze nie byłoby takie złe — twierdzi pan Tadeusz, właściciel niewielkiego sklepiku spożywczego położonego niedaleko placu budowy. — Konkretnych informacji nie mamy. Nikt o niczym nas nie informował. 
W międzyczasie jednak, już po rozpoczęciu budowy, zmienił się inwestor.

— Od 2-3 tygodni nie mam już nic wspólnego z tą inwestycją. Nie jestem inwestorem, ani właścicielem gruntu — wyjaśnia Filaszkiewicz.
Obecnie jest nim poznańska firma Czerwona Torebka. Postanowiliśmy sprawdzić, ile prawdy jest w plotkach. Niezbyt rozmowy okazał się właściciel sieci Biedronka, Jeronimo Martins Polska.

— Zgodnie z polityką firmy, informacje o nowych sklepach sieci udostępniamy dopiero po ich otwarciu — głosi lakoniczna informacja z biuro prasowego firmy.
— Inwestycja, która powstanie w Elblągu przy ul. Jana III Sobieskiego będzie przeznaczona na dyskont Biedronka — potwierdza jednak Lidia Mączyńska z biura prasowego spółki Czerwona Torebka. — Więcej informacji na temat inwestycji spółka nie udziela.

Zadowolenia z powstania Biedronki nie ukrywają mieszkańcy.

— Pewnie, że się cieszę. Teraz żywność jest bardzo droga, a to jeden z tańszych sklepów — mówi pani Bożena, mieszkanka ulicy Jana III Sobieskiego. — Do dyskontu będę miała bardzo blisko. Głównie tam będę robiła zakupy.

Powód do zadowolenia dla jednych, jest sporym zmartwieniem dla drugich - w tym przypadku sklepikarzy.

— Nie mamy szans z taką konkurencją — mówi pan Tadeusz. — Sklepik spożywczy prowadzę od pięciu lat. Teraz pewnie będę musiał zamknąć interes. Zostanę bez pracy, w wieku, który daje mi raczej małe szanse na rynku zatrudnienia. Chciałbym zapytać prezydenta Elbląga, co mam robić w takiej sytuacje, jaki on ma pomysł na zatrudnienie kolejnej grupy bezrobotnych? Nie rozumiem, jak miasto może pozwalać na takie inwestycje.

Losem okolicznych sklepikarzy, oprócz nich samych, nikt nie jest za bardzo zainteresowany. Były inwestor, od kilku lat protestuje przeciwko rozbudowie CH Ogrody (jego zdaniem niekorzystnie wpłynie na rozwój ekonomiczny miasta i los lokalnych przedsiębiorców), tym razem zagrożenia nie widzi.
wch, naj

To zdrowa konkurencja

Lucjan Filaszkiewicz: 
— Konfrontowanie tych dwóch sytuacji nie do końca jest właściwe. Przypominam, że Elbląska Rada Gospodarcza nigdy nie krytykowała osiedlowych dyskontów, czy to Biedronki czy innych sieci. To słuszna i zdrowa konkurencja dla mniejszych przedsiębiorców, czy osiedlowych sklepików. To pozytywne i naturalne zjawisko ekonomiczne. Takim na pewno nie jest próba uzyskania dominującej pozycji na rynku, jak ma to miejsce w przypadku dużych centrów handlowych.
Gdyby w tym miejscu, przy ulicy Sobieskiego, powstawał hipermarket, mógłbym rzeczywiście odczuwać konflikt wewnętrzny. Tak jednak nie jest. Ten obiekt nie będzie miał nawet tysiąca metrów kwadratowych.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama