Reklama

Pracują w niskich temperaturach. Wzmożone kontrole firm i sklepów

03/02/2012 19:19

Może wy coś z tym zrobicie, bo te kobiety muszą sprzedawać w kurtkach, a w sklepie jest tylko osiem stopni Celsjusza — mówił zdenerwowany Czytelnik, który w piątek zadzwonił do naszej redakcji. 
— W ciągu dwóch ostatnich dni przyjęliśmy kilkanaście takich zgłoszeń i wszystkie sprawdzamy — wyjaśnia Eugeniusz Dąbrowski z inspektoratu pracy.

W piątek do redakcji zadzwonił zdenerwowany Czytelnik, który poinformował nas, że w jednym z marketów na elbląskim osiedlu Zawada sprzedawczynie muszą pracować w temperaturze zaledwie ośmiu stopni C. 
— Tak jest od kilku dni — mówi wzburzony Czytelnik. — Te kobiety ledwo tam siedzą, w takiej niskiej temperaturze nie da się pracować. Jak brałem rano pieczywo, to było twarde. Taka sytuacja trwa od czasu przyjścia tych mrozów i kierownictwo sklepu nic z tym nie robi.

Informacje te potwierdzają pracownicy elbląskiego oddziału Okręgowego Inspektoratu Pracy w Olsztynie, do których także docierają sygnały od mieszkańców.
— Faktycznie w ciągu ostatnich dwóch dni mamy sporo zgłoszeń, dotyczących niewłaściwej temperatury w miejscu pracy — wyjaśnia Eugeniusz Dąbrowski, kierownik elbląskiego oddziału OIP. — Przeprowadziliśmy kilkanaście kontroli, które wykazały, że w niektórych zakładach pracy przepisy te są łamane. Chodzi głównie o sklepy, ale mamy sygnały dotyczące także zakładów produkcyjnych.
Mimo tego Okręgowy Inspektorat Pracy w Olsztynie nie ukarał mandatem żadnego z elbląskich przedsiębiorców. Ale to się może zmienić, jeśli pracodawcy nie będą stosowali się do obowiązujących przepisów.

— Najpierw chodzimy i sprawdzamy, jaka jest temperatura w pomieszczeniach i w jakich warunkach ludzie pracują — wyjaśnia Dąbrowski. — Jeśli stwierdzimy złamanie przepisów, to wydajemy tzw. nakaz ustny. Następnego dnia wracamy i sprawdzamy, czy sytuacja uległa poprawie i czy zastosowano się do naszych zaleceń. Jeśli nie, nakładamy mandaty, najniższy to obecnie tysiąc złotych.
Zdaniem pracowników inspekcji pracy, są firmy, które potrafią poradzić sobie z mrozami i niską temperaturą. 
— Zazwyczaj, jak nie uda się utrzymać odpowiedniej temperatury, to zamykają zakłady na kilka dni, a pracownicy idą na urlopy — mówi Dąbrowski. — Wprawdzie powinni płacić postojowe, ale zawsze można się dogadać z pracownikiem.

Trafiają się jednak także pracodawcy, którzy nic nie robią sobie z przepisów. W jednym z zakładów w czasie kontroli wykazano, że temperatura jest za niska i wynosi 13 stopni. Inspektorzy nakazali jej zwiększenie, a tymczasem do inspektoratu pracy docierają kolejne sygnały, że temperatura spadła tam do 5 stopni. 
— W tym przypadku kara będzie wyższa niż tysiąc złotych — informuje Dąbrowski. — Nie może być tak, że mimo naszej kontroli sytuacja w zakładzie, zamiast być lepsza, jest jeszcze gorsza. Jeżeli pracodawca nie jest w stanie zapewnić odpowiednich warunków pracy, to powinien zamknąć zakład i płacić postojowe. 
Najwyższa kara nałożona na pracodawcę przez Okręgowy Inspektorat Pracy może sięgać dwóch tysięcy złotych. Najniższa natomiast jest o połowę mniejsza.
Krzysztof Fedak

To, jaka powinna być temperatura w pomieszczeniach w pracy, reguluje rozporządzenie ministra pracy i polityki socjalnej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. Otóż paragraf 30 rozdziału 3 mówi, że w pomieszczeniach pracy należy zapewnić temperaturę odpowiednią do rodzaju wykonywanej pracy (metod pracy i wysiłku fizycznego niezbędnego do jej wykonania), nie niższą niż 14°C (287 K), chyba że względy technologiczne na to nie pozwalają. W pomieszczeniach pracy, w których jest wykonywana lekka praca fizyczna, i w pomieszczeniach biurowych temperatura nie może być niższa niż 18°C (291 K).

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama