Reklama

Prezydencka karta z limitem na 5 tysięcy złotych

20/11/2011 22:03

Prezydent Elbląga kartą może płacić za parkowanie, za paliwo, za jedzenie w restauracji. Za hotele czy usługi transportowe też. Oczywiście mowa o usługach, z których korzysta w ramach wykonywania swoich prezydenckich obowiązków.

Prezydent Elbląga nie musi mieć przy sobie pieniędzy, żeby płacić za drobne usługi. Ma kartę płatniczą z limitem na 5 tysięcy złotych. Po rozliczeniu się, karta jest uzupełniana do wspomnianego limitu.

Podobną kartę ma kierowca w Urzędzie Miejskim. Na jaką kwotę? To zależy od decyzji prezydenta. O tym zaś, że kierowca za kadencji Grzegorza Nowaczyka zużywa więcej paliwa niż za kadencji poprzedniego prezydenta, świadczą liczby. W ubiegłym roku kierowca zużył 2 930 litrów paliwa, co kosztowało prawie 12 tysięcy złotych. W roku 2011 tylko od stycznia do września zużył prawie tyle samo paliwa (dokładnie 2 864 litrów paliwa za sumę 14,7 tysięcy złotych).

Jeżeli prezydent podejmie taką decyzję, podobne karty mogą również otrzymać wiceprezydenci, skarbnik, sekretarz miasta czy inny wskazany przez niego pracownik. Pieniądze na karty pochodzą z wydatków na administrację publiczną.

Jak tłumaczą urzędnicy, karty zostały wprowadzone, żeby ograniczyć obrót gotówką.
— Służbowa karta płatnicza funkcjonuje w Urzędzie Miejskim w Elblągu od 2005 roku — mówi Łukasz Mierzejewski z biura prasowego prezydenta.

Prezydent pieniędzy z karty nie może wydawać jak chce i na co chce. Każdy wydatek musi być skrupulatnie udokumentowany. Musi też wykazać, że wydatek z karty był związany z wykonywaniem obowiązków służbowych. Należy opisać charakter, okoliczności i cel dokonania wydatku. W przeciwnym razie wydane pieniądze trzeba będzie oddać lub zostaną potrącone z pensji.
ks

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama