Strażacy nie czują się gorsi od swoich kolegów policjantów czy wojskowych i mają rację. Dlatego też nie zgadzają się z tym, by zgodnie z zapowiedziami w przyszłorocznym budżecie zabrakło pieniędzy na podwyżki ich pensji. Ale to nie wszystko. Strażacy nie otrzymali również pieniędzy za godziny nadliczbowe, narzekają też na warunki swojej pracy. Dlatego też w czwartek w samo południe w ramach protestu włączyli syreny alarmowe, by nagłośnić swoje problemy. Krzysztof Fedak, wydawca on-line
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!