Reklama

Protestują przeciwko przeniesieniu pediatrii do Szpitala Miejskiego

11/10/2010 15:56

—Nie chodzi nam o własny interes, ale o dobro i bezpieczeństwo dzieci, oddanych nam pod opiekę.
 Czy tylko dlatego, że nie potrafią one się za sobą ująć, mają być w Elblągu obywatelami ostatniej kategorii? —czytamy w liście otwartym, jaki do naszej redakcji przesłali lekarze i pielęgniarki Oddziału Dziecięcego
 Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego
 w Elblągu.

Naszą poprzednią publikację na ten temat znajdziesz tu:
http://dziennikelblaski.wm.pl/20535,Personel-szpitala-na-bruk.html

Elbląg, dn. 11.10.2010 rok





List otwarty 
lekarzy i pielęgniarek Oddziału Dziecięcego
 Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego
 do Prezydenta Miasta Elbląga.





Zdesperowani, trwającymi od 10 lat próbami marginalizacji opieki zdrowotnej nad dziećmi w Elblągu, uciekamy się do ostatecznego środka, jakim jest list otwarty 
do szerokiego gremium. 
Przez lata budowaliśmy ten system jak najlepiej, dostosowując się do nowoczesnych standardów wymaganych w medycynie. 
Dziś stajemy przed perspektywą zniszczenia naszych wysiłków. Dlatego nasz apel jest tak dramatyczny.

Od roku 1999 próbowaliśmy zapobiec przeniesieniu Oddziałów Dziecięcych WSzZ 
do Szpitala Miejskiego przy ul. Żeromskiego, co się próbuje zrobić po szumnym szyldem stworzenia Nowoczesnego Centrum Opieki nad Matką i Dzieckiem, a tak naprawdę ograniczy się do poszerzenia obecnie istniejącego tam oddziału i da Szpitalowi Miejskiemu przyczynek do dalszego funkcjonowania.
 Wielokrotnie zwracaliśmy się do decydentów różnych szczebli, kierując pisma 
z merytorycznymi argumentami, niestety mimo poparcia Wojewódzkiego Konsultanta 
do spraw pediatrii, na żadne z nich nie otrzymaliśmy odpowiedzi. 


Również nasze próby zorganizowania spotkania w tej sprawie, z udziałem dyrekcji obu szpitali nie powiodły się. W związku z tym nie wiemy nawet, kto jest pomysłodawcą tego projektu.
 My ten projekt uważamy za ewidentnie zły, ponieważ w zdecydowany sposób pogarsza poziom dziecięcego lecznictwa zamkniętego. 
Możemy zadać Pani Dyrektor Gelert pytanie, czym kieruje się dzieląc oddziały na lepsze, godne pozostać w strukturach WSzZ i te gorsze, które trzeba usunąć i dlaczego Oddziały Dziecięce są tymi gorszymi.

Ale to Pan, Panie Prezydencie będzie odpowiadał za opiekę zdrowotną nad dziećmi i młodzieżą w Elblągu, bo Pan, podejmując decyzję o włączeniu Oddziałów Dziecięcych w struktury Szpitala Miejskiego, tę odpowiedzialność na siebie przyjmuje.
 My, lekarze i pielęgniarki, zatrudnieni w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym widzimy konieczność ciągłej poprawy systemu lecznictwa zamkniętego w Elblągu, szczególnie w zakresie pediatrii, która będąc przez ostatnie lata niczyją, została znacznie zaniedbana. Jesteśmy jak najbardziej za powstaniem nowoczesnego Centrum Opieki 
nad Matką i Dzieckiem i Oddziałem Intensywnej Opieki Medycznej dla Dzieci i SOR, których miasto nie posiada, ze scalonym Położnictwem i Oddziałem Intensywnej Opieki Noworodka, oraz Chirurgią Dziecięcą w jednym miejscu, ale nie widzimy tego w obecnych realiach 100- letniego budynku Szpitala Miejskiego, nie posiadającego nowoczesnej bazy diagnostycznej, powierzchni i warunków sanitarnych, koniecznych dla funkcjonowania Oddziałów Dziecięcych, pełniących na co dzień również rolę dziecięcego oddziału zakaźnego.


Chcemy wziąć udział w przygotowaniu takiego projektu i uczestniczyć w jego realizacji, jeśli znajdą się na to odpowiednie środki i zapadną poważne decyzje.
 Ale dzisiaj z pełnym przekonaniem mówimy NIE. 
Nie zamierzamy dzielić odpowiedzialności za zdrowie i życie powierzonych naszej opiece pacjentów. Nie zamierzamy firmować swoimi nazwiskami tego absurdalnego przedsięwzięcia. Nie podejmiemy tam pracy w takich warunkach.
 Uprzedzamy, że trwając przy swojej decyzji, stanie Pan przed koniecznością zabezpieczenia opieki pediatrycznej w stutrzydziestotysięcznym mieście i przyległej gminie, siłami oddziału dysponującego dwudziestoma łóżkami, z zatrudnioną tam dwójką pediatrów, który w obecnej chwili nie jest w stanie zapewnić całodobowej opieki nad chorymi dziećmi w trakcie dwóch ostrych dyżurów w tygodniu. Wielokrotnie w czasie tych dyżurów, dzieci najciężej chore trafiały na nasz oddział na prośbę kierujących lekarzy pediatrów, w tym również pediatrów dyżurujących w Szpitalu Miejskim, ze względu na brak możliwości diagnostycznych. Pozostałe pięć dni w tygodniu ostry dyżur pełnią obecne oddziały przy WSzZ.



W załączeniu przesyłamy listę najistotniejszych warunków, jakich Szpital Miejski nie spełnia, a które są konieczne do funkcjonowania oddziałów dziecięcych, przynajmniej 
na takim poziomie, jaki zapewniamy w strukturach Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego.



1.Szpital Miejski nie posiada wystarczającej powierzchni, aby zgodnie 
z obowiązującymi standardami zapewnić liczbę łóżek pediatrycznych, odpowiadającą liczbie łóżek, jakimi obecnie dysponuje Elbląg, z odpowiednim
 podziałem na łóżka niemowlęce, pediatryczne i bazę noclegową dla rodziców.


2. W ramach planowej restrukturyzacji niemożliwe jest stworzenie na poszczególnych oddziałach odpowiedniej ilości izolatek z odrębnymi, pełnymi węzłami sanitarnymi.


3.Szpital nie posiada centralnej dystrybucji gazów, nie ma tlenu i próżni na salach, czym w WSzZ dysponujemy przy każdym łóżku pacjenta.


4.Wiele pozostawia do życzenia baza diagnostyczna szpitala. Nie dopuszczalna jest praca na ostrych dyżurach bez pełnego dostępu do badań laboratoryjnych, diagnostyki bakteriologicznej i radiologicznej, w tym TK, USG, echokardiografii,
 w związku z tym niezbędne jest zabezpieczenie powyższej diagnostyki przez 
24godziny na dobę i 7 dni w tygodniu.


5.Zdecydowanie pogorszy i opóźni diagnostykę konieczność transportowania, często ciężko chorych i nieprzytomnych dzieci na badania niedostępne w Szpitalu Miejskim. Zaistnieje również konieczność zabezpieczenia medycznego tego transportu, często w trybie pilnym i dyżurowym. W obecnej chwili całą bazę diagnostyczną posiadamy na miejscu, nie mówiąc już o bezpośrednim dostępie do lądowiska dla helikoptera, w sytuacjach wymagających transportu do ośrodków 
 specjalistycznych.


6.W szpitalu Miejskim nie są dostępne na miejscu konsultacje specjalistyczne: okulista, laryngolog, neurolog, dermatolog, psychiatra. Nawet zabezpieczenie tych konsultacji przez Szpital Wojskowy, zdecydowanie wydłuży diagnostykę, szczególnie w sytuacjach nagłych.


7.Przy oddziale dziecięcym brak jest warunków lokalowych na stworzenie Izby Przyjęć dziecka z salą obserwacyjną, zapleczem leczniczym i możliwością podjęcia akcji reanimacyjnej oraz pełnym węzłem sanitarnym.


8.Brak możliwości stworzenia w/g obecnie obowiązujących standardów Oddziału Niemowlęcego, z przeszklonymi boksami, stanowiskami do pielęgnacji i kąpieli niemowląt na każdej sali, z toaletami dla rodziców, w tym oddzielnymi dla rodziców dzieci chorych zakaźnie.


9.Brak kuchni mlecznej.


10.Nie do przyjęcia jest, w sytuacji istnienia jedynego Oddziału Dziecięcego w Elblągu, zabezpieczenie przed jednego lekarza dyżuru pediatrycznego i noworodkowego jednocześnie.


11.Nie planuje się scalenia Położnictwa i przeniesienia Oddziału Intensywnej Opieki Noworodka, które mają pozostać w strukturach WSzZ, co całą koncepcję powstania Centrum Opieki nad Matka i Dzieckiem stawia pod znakiem zapytania.


12.Obawiamy się, że środki finansowe, wciąż oddłużanego Szpitala Miejskiego, nie pozwolą na leczenie i diagnozowanie dzieci według najnowszych standardów.


13.Szpital Miejski nie posiada miejsc rezydenckich do kształcenia przyszłych pediatrów, co nie pozwoli na kontynuowanie rezydentur przez sześciu obecnie specjalizujących się lekarzy, co w zdecydowany sposób osłabi nasze możliwości kadrowe i w przyszłości pozbawi miasto lekarzy specjalistów.




Panie Prezydencie, żądamy poważnego potraktowania naszego apelu. 
W obliczu nadchodzących wyborów, mamy nadzieję, że Pan i Ci, którzy będą w nich uczestniczyli, jak również wyborcy, zrozumieją, że mamy dobre intencje. Że nie chodzi nam o własny interes, ale o dobro i bezpieczeństwo dzieci, oddanych nam pod opiekę.
 Czy tylko dlatego, że nie potrafią one się za siebie ująć, mają być w Elblągu obywatelami ostatniej kategorii? Owszem, potrzebnymi, wręcz koniecznymi w charakterze dodatków, dodających splendoru politykom na wyborczych plakatach, czy w trakcie akcji typu „Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy”, ale na co dzień zepchniętymi do warunków urągających zasadom nowoczesnej medycyny, bezpieczeństwa i higieny?
 Dlaczego ludzie, którzy służbie publicznej powinni być oddani, podejmują decyzję, za które dzieci zapłacą swoim zdrowiem, a niejednokrotnie być może życiem? 
Prosimy o ich zweryfikowanie.
 W przeciwnym wypadku powiedzcie Państwo jasno nam i społeczeństwu miasta Elbląga, 
że jesteście gotowi ponieść za to odpowiedzialność.






Do wiadomości:


Rzecznik Praw Dziecka Rzeczpospolitej Polskiej.

Krajowy Konsultant do spraw Pediatrii

Wojewódzki Konsultant do spraw Pediatrii

Prezes Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego

Warmińsko- Mazurski Urząd Marszałkowski
Komisja Zdrowia przy Radzie Miasta Elbląga 

Warmińsko Mazurski Wojewódzki Inspektor Sanitarny

Dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu

Dyrekcja SP SZOZ w Elblągu
Przewodniczący Rad Społecznych w/w szpitali.
Towarzystwo Przyjaciół Dziecka w Elblągu

Warmińsko- Mazurski Oddział NFZ

Okręgowa Izba Lekarska 
Okręgowa Izba Pielęgniarek i Położnych

Media publiczne


O przeniesieniu oddziału pediatrii do Szpitala Miejskiego czytaj już jutro (12 października) w Dzienniku Elbląskim.



Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama