Reklama

Przybłąkały się kuc i klacz. Szukamy właściciela

08/05/2012 15:03



Kuc i roczna klacz przywędrowały do jednego z gospodarstw w Milejewie. Od sześciu dni strażnicy gminni z Milejewa starają się ustalić ich właściciela. Jak dotąd - bezskutecznie. Dlatego o pomoc w ustaleniu właścicieli zwierząt zwracamy się do naszych Czytelników.

Klacz i kuc w piątek przywędrowały do gospodarstwa w Milejewie, w którym hodowane są konie. Niestety, nie są ani zaczipowane, ani zakolczykowane. Wtedy bez trudu można byłoby ustalić miejsce ich pochodzenia, a tak...


— Objechaliśmy wszystkie gospodarstwa w promieniu 20 kilometrów od Milejewa, gdzie są hodowane lub były hodowane konie — opowiada Dariusz Poturała, komendant Straży Gminnej w Milejewie. — Nasze działania nie przyniosły jednak rezultatu. Żadnemu z gospodarzy nie zginęły konie. 


Wszystko wskazuje więc na to, że zwierzęta mogły przybłąkać się do Milejewa z bardziej odległego miejsca. Tym bardziej, że do policji w naszym regionie nie wpłynęło w ostatnim okresie zgłoszenie dotyczące kradzieży lub zaginięcia koni.

— Przed kilkoma laty koń, który uciekł jednemu z naszych mieszkańców, został odnaleziony po tygodniu aż za Olsztynem — wspomina komendant Poturała.


W tej chwili szary kuc (ogier) i brązowa, roczna klacz zimnokrwista znalazły schronienie u jednego z milejewskich hodowców koni. 
Co skłoniło te zwierzęta do ucieczki od swojego właściciela? A może zostały skradzione i porzucone? Być może już wkrótce, dzięki Państwa informacji, uda się to ustalić.

Rafał Maliszewski
[gallery=4]30641[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama